Jak podkreślają eksperci branżowi, w 2021 r. Polacy kupili największą liczbę nieruchomości od dwudziestu lat. Choć nie ma jeszcze pełnych danych, to już mówi się o rekordowej wartości sprzedanych mieszkań.
Teoretyczne pytanie, co by się stało jakby rząd uchwalił jakiś projekt nakładający maksymalne ceny za metr kwadratowy czy coś w stylu, że trzeba mieszkać np. 10 lat można odsprzedać oczywiście w celu “ochrony polski przed wykupieniem przez Niemcy” podobnie jak zrobili z ziemią rolną?
Jeśli wartość pieniądza dąży do zera to każdy kto ma jakiekolwiek oszczędności pozbywa się ich, a na nieruchomościach ciężko stracić.
No, mieszkania w ostatnich miesiącach schodziły jak świeże bułeczki. Sam również zdecydowałem się na zakup bo inflacja to surowa pani, ale będzie tam mieszkać na stałe ktoś z rodziny. Jebać fliperów.
Nie “Polacy kupili” tylko “w Polsce sprzedano”.
Wydaje mi się, choć to tylko moje przemyślenia, że dynamika sprzedaży mieszkań zmaleje w najbliższym roku. Ci co mieli kasę to zainwestowali, a ci co nie mają, w tym roku raczej nie zaczną mieć. Idzie ciężki rok, a w nim inflacja, wzrost opłat za media oraz kosztów wykańczania.
6 comments
Jak podkreślają eksperci branżowi, w 2021 r. Polacy kupili największą liczbę nieruchomości od dwudziestu lat. Choć nie ma jeszcze pełnych danych, to już mówi się o rekordowej wartości sprzedanych mieszkań.
Teoretyczne pytanie, co by się stało jakby rząd uchwalił jakiś projekt nakładający maksymalne ceny za metr kwadratowy czy coś w stylu, że trzeba mieszkać np. 10 lat można odsprzedać oczywiście w celu “ochrony polski przed wykupieniem przez Niemcy” podobnie jak zrobili z ziemią rolną?
Jeśli wartość pieniądza dąży do zera to każdy kto ma jakiekolwiek oszczędności pozbywa się ich, a na nieruchomościach ciężko stracić.
No, mieszkania w ostatnich miesiącach schodziły jak świeże bułeczki. Sam również zdecydowałem się na zakup bo inflacja to surowa pani, ale będzie tam mieszkać na stałe ktoś z rodziny. Jebać fliperów.
Nie “Polacy kupili” tylko “w Polsce sprzedano”.
Wydaje mi się, choć to tylko moje przemyślenia, że dynamika sprzedaży mieszkań zmaleje w najbliższym roku. Ci co mieli kasę to zainwestowali, a ci co nie mają, w tym roku raczej nie zaczną mieć. Idzie ciężki rok, a w nim inflacja, wzrost opłat za media oraz kosztów wykańczania.