Mikroprzedsiębiorstwa to “biedafirmy”? Zawrzało po wpisie posłanki Żukowskiej

13 comments
  1. Żukowska to dla mnie niezły ewenement – siedzi w ławach poselskich obok takich dzbanów z Konfederacji, PiSu czy Solidarnej Polski, a w swojej głupocie jakby stara się ich za wszelką cenę doścignąć.

    Jej sposób myślenia i artykułowania swoich poglądów totalnie mnie odrzucają.

  2. O nie, jak śmiała obrazić Matkę Boską Przedsiębiorczą i jej najwierniejsze sługi. Każdy drobny biznesmen to przecież jednocześnie Atlas dźwigający na plecach polską gospodarkę i Jezus umierający na krzyżu za grzechy roszczeniowej hołoty.

  3. ława oburzonych pełna, ale może jakies konkrety? Ona ma rację do pewnego stopnia. W Polsce jest patologiczna sytuacja związana ze zmuszaniem pracowników do zakładania własnej działalności gospodarczej / W Polsce jest 2,5 mln firm, w zestawieniu z liczbą mieszkańców to możemy być na 1 miejscu w UE.

    Spora częśc z tych przedsiębiorców w ogóle nie chce być przedsiębiorcami, a następna spora częśc to rzeczywiście biedafirmy które ledwo ciągną i do tego często na różnych dotacjach, głownie z UE, czasami z budżetu.

    Jesteśmy taką biedagospodarką z biedafirmami i to jest wina neoliberałów.

  4. Ma rację, tylko użyła złych sformułowań. Przymuszanie ludzi do zakładania działalności to u nas faktycznie problem. No i porównajcie sobie, w jakim stopniu przestrzega się prawa pracy w międzynarodowych korpo lub w budżetówce, a w jakim w małych prywatnych Januszowych firemkach.

  5. Średnie wynagrodzenie w sektorze mikroprzedsiębiorstw (do 9 pracowników):

    3509 zł (2020)

    A w tym samym czasie średnie wynagrodzenie w pozostałych przedsiębiorstwach (pow. 9 pracowników):

    5400 zł (2020).

  6. Czas o tym mówić ze MSP wcale nie jest solą tej ziemi. Jeśli juz zakładanie firmy to spółdzielnie albo chociaż spółkę i namawianie Polaków do współpracy. A na pewno odejście od mikro jako podstawowego modelu. Kto ma o tym mówić jak nie polityk?

  7. Jeśli mała firma ma minimalne koszty stałe: ZUS + lokal + media + ubezpieczenie OC + utrzymanie i serwis urządzeń specjalistycznych, a które trzeba płacić zawsze i punktualnie, niezależnie od tego czy są klienci, czy ich nie ma, to ja taki stan rzeczy nazywam właśnie “biedafirmą”

  8. Nie żebym bronił ale jednak gro mikroprzedsiębiorstw w Polsce to albo januszexy albo fikcyjne firmy, albo dobrze zarabiające typu IT czy lekarze, albo bieda firemki dla wypchniętych na samozatrudnienie. Mikrofirmy na pewno nie tworzą tez specjalnie innowacji bo po prostu za mało kapitału. Wobec tego mikroprzedsiebiorczosci nie należy przesadnie wspierać ze strony państwa.

  9. Posłowie: trzeba wspierać wielkie firmy, bo małe nie są wydajne (i trudniej się je kontroluje)

    Wyborcy: trzeba wspierać duże partie, bo głosowanie na małe może oznaczać stracony głos

    Posłowie małych partii: Ö

    To jest ta lewica, będąca blisko obywatela i zwykłego człowieka?

  10. Biedafirma to ta gdzie szef to krętacz, wyzyskiwacz itp. niezależnie czy jest to mała czy duża firma. Choć możliwe, że w mikroprzedsiębiorstwach jest łatwiej robić takie przekręty.

Leave a Reply