Istnieje wiele legalnych form wandalizmu przestrzeni publicznej. Reklama jest jedną z nich

by RainNightFlower

8 comments
  1. Reklama dźwignią handlu. Co ma swoje plusy i minusy. iMO reklam jest jednak za dużo i w miejscach, w których są np. zabytki, czy piękne widoki np. na góry, parki narodowe itd. nie powinno ich być.

    A co do samej idei reklam, są w pewnym sensie formą manipulacji, z czego większość osób nie zdaje sobie sprawy, bo sądzą że są na nią odporni. A jednak nie do końca, bo nawet podświadomie kodujemy je w swoich głowach.

    To taki atawizm polegający na tym, że chcemy być częścią pewna grupy i ja naśladować, żeby “przetrwać”, jak w czasach, kiedy było to jedynym sposobem na przetrwanie. Więc właśnie dlatego ludzi ciągnie do tego, co jest popularne. Nawet kiedy my sami jesteśmy odporni na wpływ reklam, to niekoniecznie osoby z naszego środowiska są i kiedy jedna, czy druga osoba, z którą się np. przyjaźnimy im ulegnie, jest duże prawdopodobieństwo, że będziemy ich naśladować.

    Z jednej strony, to dobrze, bo wpływa to korzystnie na relacje międzyludzkie, w końcu będąc do siebie podobnymi czujemy się ze sobą bezpieczniej i darzymy się większą sympatią. To taki efekt lustra.
    A z drugiej strony, wiele reklamowanych produktów wcale nie polepszą jakości naszego życia i są nam na dłuższą niepotrzebne, ale i tak je kupujemy.

    Nie sprzyja to też indywidualizmowi, dokonywaniu innych wyborów, niż większość ludzi, co wśród wielu innych tego powodów sprawia, że większość ludzi żyje i zachowuje się podobnie.
    A świat generalnie nie chcę żeby ludzie za bardzo różnili się od siebie, bo jest to zagrożenie dla tych nielicznych osób, które dzięki temu, że mieli odwagę żyć trochę inaczej wybili się ponad szereg.
    Dla świata najlepiej, jeśli jesteś zwykłym Kowalskim, wtedy nie stanowisz potencjalnego zagrożenia dla osób, które osiągnęły trochę więcej. Nie tylko oczywiście przez zakupy i tryb życia, ale jest to jeden z wielu czynników.
    Jedna z metod ściągania ludzi w dół, żeby byli tacy jak większość.

    Wiadomo, że reklamy są dla przedsiębiorców po prostu metodą na większą popularność produktu i tym samym zysku. Ale rządy na świecie wcale nie sprzeciwiają się temu, nie tylko że względów ekonomicznych, ale takich jak napisałam powyżej. Nawet często robią to nieświadomie, po prostu taka jest światowa tendencja, której zamiarem jest ujednolicenie upodobań ludzi.
    Dlatego komercja jest pożądana nie tylko że względów ekonomicznych.

  2. Reklamoza – jeden z sześciu głównych raków estetyki tego kraju. Polecam kultowe wątki na SSC pokazujące, jakim nieprawdopodobnym szambem jest polska urbanistyka, architektura i planowanie przestrzenne:

    [100 lat planowania w Polsce](https://www.skyscrapercity.com/threads/polska-100-lat-planowania-w-polsce-czyli-polski-wk%C5%82ad-w-%C5%9Bwiatow%C4%85-przestrze%C5%84-miejsk%C4%85-spis-hase%C5%82-kt%C3%B3ry%C5%9B-tam-post-na-pocz%C4%85tku-chyba.1660101/) – 3 tysiące stron, 60 tysięcy postów (!!!) fotodokumentacji tej patologii, z czego spora część dotycząca reklamozy

    [101 lat planowania w Polsce](https://www.skyscrapercity.com/threads/polska-101-lat-planowania-w-polsce-czyli-polski-wk%C5%82ad-w-%C5%9Bwiatow%C4%85-przestrze%C5%84-miejsk%C4%85-spis-hase%C5%82-kt%C3%B3ry%C5%9B-tam-post-na-pocz%C4%85tku-starego-w%C4%85tku-chyba.2333302/) – druga edycja powyższego wątku, w 2 lata prawie 500 stron smutnej rzeczywistości

    [Zróbmy zabiorom](https://www.skyscrapercity.com/threads/nielegalne-reklamy-zr%C3%B3bmy-zabiorom.1663125/) – walka warszawskiej podziemnej antyreklamowej partyzantki ręka w rękę z Zarządem Dróg Miejskich

    A dlaczego warszawski ZDM toczy nierówną walkę z tym rakiem i musi jej pomagać półlegalna partyzantka? Bo znakomita warszawska uchwała krajobrazowa [została uchylona przez wojewodę mazowieckiego](https://zdm.waw.pl/aktualnosci/usuwamy-nielegalne-reklamy-bilans-pazdziernika-2/). Przynależności partyjnej tej kreatury chyba nie trzeba podawać.

  3. Reklamy z wandalizmem porównywać się nie powinno. Reklamy są uregulowane, czy regulacje są odpowiednie i czy są egzekwowane można dyskutować.

    Jak masz swój dom i nie chcesz na nim reklamy to jej mieć nie musisz a jak ktoś ją nielegalnie postawi na twojej posesji to masz jak z tym walczyć. Jak ci ktoś wysprejuje na murze domu “Elka jest gupia” to jest to coś zupełnie innego.

  4. Dlatego Warszawskie służby usuwają nielegalne reklamy i zmniejsza miejsce na reklamy. Można co miesiąc na ich stronie zobaczyć kilka usuniętych, zawsze przyjemność dla oczu.

  5. Tru. Ustawa krajobrazowa w Krakowie zmieniła to miejsce na lepsze. Wcześniej reklamy w niektórych miejscach tworzyły swój własny ekosystem XD

Leave a Reply