mam mieszane uczucia – z jednej strony z punktu widzenia, przykładowo, stawiania się korporacjom, pewno to jest to lepsze wyjście, bo trolle podatkowe takie jak Irlandia, Luksemburg czy Polska nie mogą wetować nowych ustaw. Z drugiej strony w krajach członkowskich politycy w stolicach już są nierzadko potężnie odklejeni od potrzeb obywateli na tak zwanej prowincji, a co się stanie, gdy prowincją będzie cały kraj, a stolicą Bruksela?
To byłby koniec suwerennej Polski.
Tak się stać powinno, jeśli Europa chce utrzymać swoje znaczenie na świecie, a nie zostać podnóżkiem USA, Chin czy Indii.
Jednak tak się nie stanie i Europa zostanie tym podnóżkiem. Z prostego powodu: niektóre (albo i wszystkie) narody Europy mają kompleks boga i myślą, że zawsze będzie zajebiście i zawsze będą ważni.
Teraz jest jeszcze fajnie i wygodnie, ale za 20-30-40 lat będzie tylko “do widzenia, cześć, giniemy” na arenie międzynarodowej.
Oby nie. Boję się że byłby to po prostu łatwy pretekst dla zachodniaków do eksploatowania rynków zbytu za Odrą bez żadnych ograniczeń. Poza tym cała tożsamość europejską opiera się na różnorodności, próby ujednolicenia jej mijają się z celem
Ma racje, i to jak najszybciej.
Historia pokazuje, że państwa narodowe mają największy sens. Inaczej mniejszości w dużych państwach są po prostu olewane w najlepszym razie, a zawsze są między nimi napięcia. Unia natomiast oczywiście nie była by takim państwem, spory odsetek nie czuje się europejczykami w ogóle, a jeszcze większy dopiero w drugiej kolejności (za byciem obywatelami swojego kraju)
Jeśli ktoś nieironicznie wierzy, że jeszcze w tym stuleciu Federalizacja Unii może się udać to na prawdę niech się dobrze zastanowi w co wierzy XDDD
Polityka na przeróżnych płaszczyznach wszystkich państw Unii jest KOMPLETNIE INNA. Najprostszy przykład – Nasza a Szwedzka polityka dot. migracji, podejście do narkotyków Luksemburgu a Słowacji… I tak można wymieniać dalej. Już nie wspominając o wszechobecnym wzajemnym rasizmie i obsesji na punkcie bycia “lepszym” od sąsiada lub innego państwa z którym dzieli się kawałek historii.
Federalna Unia stała by się ogromnym kociołem sporów, kłótni, niezgodności i jakiekolwiek procesy legislacyjne stały by w miejscu, chyba że całą władzę zebrałyby tylko najsilniejsze gospodarczo państwa (czyli Belgia, Francja, Niemcy) a cała reszta, w tym Polska, miała by gówno do gadania.
To martwy pomysł z wejścia i zamiast tego powinniśmy dążyć do reform w istniejącej Unii zamiast próbować z niej zrobić drugą Jugosławię i próbować połączyć nie zgadzające się ze sobą narody.
Z niedemokratyczna komisja i bez rozwiązania podstawowych kwestii – ciężko to widzę, nawet jako bardzo paneuropejska osoba.
Człowiek był premierem półtorej roku. Nie potrafił utrzymać władzy w swoim państwie (no chyba że tam jakieś tradycje rotacyjnego premiera mają czy coś), ale postuluje by 27 państw zamieniło się w jedno?
juz to widze jak biedaki z centralnej i wschodniej ojropy beda przyklaskiwac decyzjom randomowych komisarzy z brukseli co maja w planach centralizacje na pelnej i pozostawienie biedniejszych regionow jako zaplecze sily roboczej. smiechu warte
23 comments
Były premier Włoch chyba musi iść na jakiś odwyk
To dziejowa konieczność
w sumie to nawet by mogło być dobre, ale nie dowierzam, że to się stanie. zbyt wielu ludzi musiałoby się pogodzić z oddaniem części swojej władzy.
I tak się pewnie w końcu stanie. Nie za mojego życia ale to nieuniknione
teorytycznie tak
https://preview.redd.it/y808ds3jep3c1.jpeg?width=909&format=pjpg&auto=webp&s=52920c9fb823d37e1d247a07283f02d3a1ae014c
No to wiadomo, ale czy tego się doczekamy?
Musi to na Rusi.
mam mieszane uczucia – z jednej strony z punktu widzenia, przykładowo, stawiania się korporacjom, pewno to jest to lepsze wyjście, bo trolle podatkowe takie jak Irlandia, Luksemburg czy Polska nie mogą wetować nowych ustaw. Z drugiej strony w krajach członkowskich politycy w stolicach już są nierzadko potężnie odklejeni od potrzeb obywateli na tak zwanej prowincji, a co się stanie, gdy prowincją będzie cały kraj, a stolicą Bruksela?
To byłby koniec suwerennej Polski.
Tak się stać powinno, jeśli Europa chce utrzymać swoje znaczenie na świecie, a nie zostać podnóżkiem USA, Chin czy Indii.
Jednak tak się nie stanie i Europa zostanie tym podnóżkiem. Z prostego powodu: niektóre (albo i wszystkie) narody Europy mają kompleks boga i myślą, że zawsze będzie zajebiście i zawsze będą ważni.
Teraz jest jeszcze fajnie i wygodnie, ale za 20-30-40 lat będzie tylko “do widzenia, cześć, giniemy” na arenie międzynarodowej.
to czas na folder z Europejska propagandą
https://preview.redd.it/19lwqdlkqp3c1.png?width=600&format=png&auto=webp&s=c85b33d7361db53e9b3db09257122c699fad85c7
Przyjdzie czas że unia się rozpadnie, oby szybciej niż później bo te ich pomysły już dawno przestają być jedynie śmiesznymi głupotami
To jest tylko kwestia czasu
bazowane
Wielka Unia jako Panstwo bylaby najpoterzniejsza potega na swiecie!
https://preview.redd.it/jcdqhdmzwp3c1.jpeg?width=300&format=pjpg&auto=webp&s=2b095c42c2755f35a90b83ee7da97c533929f548
Oby nie. Boję się że byłby to po prostu łatwy pretekst dla zachodniaków do eksploatowania rynków zbytu za Odrą bez żadnych ograniczeń. Poza tym cała tożsamość europejską opiera się na różnorodności, próby ujednolicenia jej mijają się z celem
Ma racje, i to jak najszybciej.
Historia pokazuje, że państwa narodowe mają największy sens. Inaczej mniejszości w dużych państwach są po prostu olewane w najlepszym razie, a zawsze są między nimi napięcia. Unia natomiast oczywiście nie była by takim państwem, spory odsetek nie czuje się europejczykami w ogóle, a jeszcze większy dopiero w drugiej kolejności (za byciem obywatelami swojego kraju)
Jeśli ktoś nieironicznie wierzy, że jeszcze w tym stuleciu Federalizacja Unii może się udać to na prawdę niech się dobrze zastanowi w co wierzy XDDD
Polityka na przeróżnych płaszczyznach wszystkich państw Unii jest KOMPLETNIE INNA. Najprostszy przykład – Nasza a Szwedzka polityka dot. migracji, podejście do narkotyków Luksemburgu a Słowacji… I tak można wymieniać dalej. Już nie wspominając o wszechobecnym wzajemnym rasizmie i obsesji na punkcie bycia “lepszym” od sąsiada lub innego państwa z którym dzieli się kawałek historii.
Federalna Unia stała by się ogromnym kociołem sporów, kłótni, niezgodności i jakiekolwiek procesy legislacyjne stały by w miejscu, chyba że całą władzę zebrałyby tylko najsilniejsze gospodarczo państwa (czyli Belgia, Francja, Niemcy) a cała reszta, w tym Polska, miała by gówno do gadania.
To martwy pomysł z wejścia i zamiast tego powinniśmy dążyć do reform w istniejącej Unii zamiast próbować z niej zrobić drugą Jugosławię i próbować połączyć nie zgadzające się ze sobą narody.
Z niedemokratyczna komisja i bez rozwiązania podstawowych kwestii – ciężko to widzę, nawet jako bardzo paneuropejska osoba.
Człowiek był premierem półtorej roku. Nie potrafił utrzymać władzy w swoim państwie (no chyba że tam jakieś tradycje rotacyjnego premiera mają czy coś), ale postuluje by 27 państw zamieniło się w jedno?
juz to widze jak biedaki z centralnej i wschodniej ojropy beda przyklaskiwac decyzjom randomowych komisarzy z brukseli co maja w planach centralizacje na pelnej i pozostawienie biedniejszych regionow jako zaplecze sily roboczej. smiechu warte