Na chuj nam to piętnować? Jak ich to cieszy to niech se mają, a dla naszego państwa to jest jakiś tam “soft power”.
Zajmij się kurwa czymś pożytecznym.
co?
Dokładnie. Ich tożsamość narodowa ma imigranckie korzenie.
1. Rodowitych Amerykanów pozamykali w rezerwatach. Zostali tylko imigranci.
2. Pierwsi osadnicy pochodzili z Europy (oprócz tych, którzy byli przywożeni na siłę z Afryki), więc dzisiaj najbardziej “amerykańscy Amerykanie”, mają korzenie gdzieś w Europie w odróżnieniu od np. tych z meksykańskim rodowodem, którzy przybyli tam niedawno, na pewno nielegalnie i tylko do pracy.
3. Pierwsi osadnicy często tworzyli swoje własne enklawy i w nich kultywowali kulturę z kraju pochodzenia.
Europejscy przodkowie są dla nich czymś czym dla nas, bo ja wiem, szlacheckie nazwisko?
My mamy swoje “widać zabory”, oni maja swoje “jestem w 1/16 Polakiem/Holendrem/Niemcem.”
Edytka:
Dodam jeszcze jeden szczegół (który na pewno nie dotyczy wszystkich, ale znaczącej części na pewno): Czarni Amerykanie nie maja szans na to by wiedzieć skąd pochodzą ich przodkowie, dlatego istnieje określenie Afroamerykanin, a nie isnieje Euroamerykanin. Więc to może (ale nie musi) mieć tez rasistowskie podłoże (moi przodkowie tu przyjechali, a twoi zostali przywleczeni).
r/ilovemypolishheritage
And ? Are they hurting somebody with it?
I’m ok with anyone embracing Polish culture, even people from Zimbabwe.
Just get a life, or just go outside.
Bo amerykańce mają pół IQ podzielone na cały naród i jak próbują coś wymyśleć to właśnie coś takiego
Moja teoria jest taka, że ci wszyscy Amerykanie z kwalifikacją narodową, powstali w wyniku wykluczenia, jakie doznali przedstawiciele tych narodów po imigracji. Gdyby Polacy, Irlandczycy, Żydzi czy tam Włosi, zostali zasymilowani, to nie tworzyliby kontrkultury, której centralną część stanowi ich narodowość. Natomiast w miarę późniejszej asymilacji i rozmywania się ich związku z krajem wyjścia, te kontrkultury przepoczwarzyły się w to, co mamy teraz.
7 comments
Na chuj nam to piętnować? Jak ich to cieszy to niech se mają, a dla naszego państwa to jest jakiś tam “soft power”.
Zajmij się kurwa czymś pożytecznym.
co?
Dokładnie. Ich tożsamość narodowa ma imigranckie korzenie.
1. Rodowitych Amerykanów pozamykali w rezerwatach. Zostali tylko imigranci.
2. Pierwsi osadnicy pochodzili z Europy (oprócz tych, którzy byli przywożeni na siłę z Afryki), więc dzisiaj najbardziej “amerykańscy Amerykanie”, mają korzenie gdzieś w Europie w odróżnieniu od np. tych z meksykańskim rodowodem, którzy przybyli tam niedawno, na pewno nielegalnie i tylko do pracy.
3. Pierwsi osadnicy często tworzyli swoje własne enklawy i w nich kultywowali kulturę z kraju pochodzenia.
Europejscy przodkowie są dla nich czymś czym dla nas, bo ja wiem, szlacheckie nazwisko?
My mamy swoje “widać zabory”, oni maja swoje “jestem w 1/16 Polakiem/Holendrem/Niemcem.”
Edytka:
Dodam jeszcze jeden szczegół (który na pewno nie dotyczy wszystkich, ale znaczącej części na pewno): Czarni Amerykanie nie maja szans na to by wiedzieć skąd pochodzą ich przodkowie, dlatego istnieje określenie Afroamerykanin, a nie isnieje Euroamerykanin. Więc to może (ale nie musi) mieć tez rasistowskie podłoże (moi przodkowie tu przyjechali, a twoi zostali przywleczeni).
r/ilovemypolishheritage
And ? Are they hurting somebody with it?
I’m ok with anyone embracing Polish culture, even people from Zimbabwe.
Just get a life, or just go outside.
Bo amerykańce mają pół IQ podzielone na cały naród i jak próbują coś wymyśleć to właśnie coś takiego
Moja teoria jest taka, że ci wszyscy Amerykanie z kwalifikacją narodową, powstali w wyniku wykluczenia, jakie doznali przedstawiciele tych narodów po imigracji. Gdyby Polacy, Irlandczycy, Żydzi czy tam Włosi, zostali zasymilowani, to nie tworzyliby kontrkultury, której centralną część stanowi ich narodowość. Natomiast w miarę późniejszej asymilacji i rozmywania się ich związku z krajem wyjścia, te kontrkultury przepoczwarzyły się w to, co mamy teraz.