Przewidywania sprzed 100 lat na temat 2022 roku

36 comments
  1. Źródło: [https://twitter.com/Kamil_Wszolek/status/1476797013484265476?s=20](https://twitter.com/Kamil_Wszolek/status/1476797013484265476?s=20)

    – Ilustrowany Kurier Codzienny, Kraków, 9 lutego 1923 r.

    EDIT:

    Link do gazety: [http://mbc.malopolska.pl/dlibra/applet?mimetype=image/x.djvu&sec=false&handler=djvu_html5&content_url=/Content/78869/index.djvu](http://mbc.malopolska.pl/dlibra/applet?mimetype=image/x.djvu&sec=false&handler=djvu_html5&content_url=/Content/78869/index.djvu)

  2. Zadziwiające, że część z tego się sprawdziła lub jest na najlepszej drodze do tego, by tak stało się w przyszłości. Szkoda tylko, że wciąż pracujemy te 8 godzin i nawet zejść do 7 wydaje się na dzisiaj niemożliwością…

  3. Gdyby ktoś zadał mi dziś pytanie o 2122, to odpowiedziałbym, że… nie wiem? Z jednej strony domyślam się, że powstanie mnóstwo fascynujących technologii, ale z drugiej bardzo obawiam się zmian społeczno-politycznych. A do tego jeszcze katastrofa klimatyczna…

  4. >prezydentka

    A CO TO ZA NOWOMOWA, NIE MA TAKIEGO SŁOWA, NAUCZCIE SIĘ PISAĆ PO POLSKU /s

  5. Dwa wnioski. Pierwszy – ludziom trudno wyjść poza krąg własnych wyobrażeń i własnych spraw, stąd część proroctw całkiem nie jest trafiona i nie uwzględnia możliwości, że pojawi się coś radykalnie nowego. Drugi – najtrafniejsze przewidywania dotyczą rozwoju społecznego, a techniczny jakby nie nadąża, w końcu wciąż nie latamy dzięki antygrawitacji.

  6. “prezydentka”…
    Przed wojną się ludzie nie pruli o feminatywy, ale jakby teraz Rzepa lub Wyborcza użyła takiego określenia, to polska prawica by wyła z oburzenia.

  7. Pan Griffith: dosyć trafne przewidywania. Co prawda książki i gazety drukowane mają swoją nieśmiertelną jak widać niszę, a autor nie mógł w najśmielszych snach wymyślić intenetu, to jednak udało mu się wymyślić obecnie działającą edukację zdalną czy wypożyczalnie filmów

    Walter N. Polakow: nafta i węgiel trzymają się niestety dość dobrze (choć pytanie jak wielka to zasługa nie nauki ale interesów ich producentów). Energię ,,radioaktywną” pozyskujemy, choć z zupełnie innego źródła. I nie jest ona oczywiście radioaktywna. Przyciąganie to wciąż sfera fikcji naukowej, pytanie czy w ogóle kiedykolwiek uda nam się odnaleźć naukowy na to sposób. Dzień pracy 2 godziny. Heh. Chcielibyśmy. Acz obiło mi się o uszy 4 godziny, choć tylko w jakichś zawodach kreatywnych.

    Henry L. Mencken: xD

    Winifred G. Hendenberg: Jeżeli… Ten pan miał szczęście nie być Polakiem dwadzieścia lat później.

    W. H. Anderson: xD, ten pan chyba zdążył dożyć dowodów na błędność swoich przewidywań

    Miss Margaret Sanger: wizjonerskie, muszę przyznać, sprawdziło się w pełni (w krajach w miarę rozwiniętych i jeśli pominąć fragment z miesiącem miodowym. Chociaż z drugiej strony mieliśmy już Miodowe Lata, choć pewnie to nie o nich była mowa)

    Mary Garret Hay: Równie, jeśli nie bardziej trafne przewidywanie niż to wcześniejsze.

  8. Odchodząc nieco od tematu artykułu, to zabawnym wyznacznikiem czasów w jakich powstał jest fakt, że na samym końcu znalazły się wypowiedzi kobiet (do tego walczących o swoje prawa) xd

  9. Stany Zjednoczone kolonią angielską !? 100 lat ktoś miał bujną wyobraźnię i marzył o tym że Amerykanie wrócą pod skrzydła Londynu! Otóż ta konkretna osoba w niebiosach może się czuć zawiedzona bo co prawda Londyn i Waszyngton łączą tak na prawdę specjalne stosunki międzynarodowe. Co więcej Amerykanie mają osobną walutę a Brytyjczycy osobną, to co oba kraje łączy to NATO!!!

  10. >dzień pracy, który przed stu laty wynosił szesnaście godzin na dobę, a który dzisiaj wynosi osiem godzin, będzie za sto lat wynosił tylko dwie godziny”.

    Walter N Polakow

    Chciałbym, żeby Walter miał rację. Walter był bardziej inteligentny w 1923 niż ktokolwiek w 2022.

  11. Sporo się sprawdziło lub jest tendencja, ale jednocześnie jest sporo rzeczy, które są obiektywnie naiwne. Tak jakby autorzy tych słów narodzili się dzień wcześniej i nie znali jeszcze natury ludzkiej.

  12. Pomyślcie sobie jak wyglądał standard życia sto lat temu. Ile osób miało dostęp do bieżącej wody w domu, światła, ogrzewanie. Mówię tutaj o przekroju wszystkich klas społecznych, wśród mieszczan, klasy wyższej i nawet pomiędzy chłopami. Teraz zastanówcie się jak sprawy wyglądały pięćdziesiąt lat temu. W jaki sposób zmienił się świat, nie tylko Polska. O ile łatwiej było komunikować się między miastami. W 1969 roku wylądowaliśmy na księżycu tak przy okazji, co było potrzebne aby to osiągnąć. Jak świat wyglądał dwadzieścia lat temu? Kiedy nie było już zimnej wojny, pojawił się internet, samochodu weszły na kolejny poziom jakości i wydajności. Jak świat wygląda teraz? Zastanówcie się ile by kosztował sprzęt na którym to czytacie 10, 20, 30, 50 lat temu? Ile dogodności na które nie zwracamy uwagę i bierzemy za pewnik było niewyobrażalne dla ludzi z przeszłości? Nadal nie mamy latających wszędzie samochodów, robotów na ulicach(?) czy sztucznej inteligencji(???). Teraz zastanówmy się wszyscy jak może wyglądać przyszłość. Zbierzmy pod uwagę wcześniejsze myśli i dojdziemy do wniosku że nie trzeba podawać konkretnych technologii aby sprawić że życie codzienne będzie łatwiejsze. Bardziej dostępne dla biedniejszych ludzi. Czy 100 lub 50 lat temu samochody były tak powszechne? Czy 20 lat temu każdy miał szybki internet na wyciągnięcie ręki? Postarajmy się ułatwiać sobie życie, choćby poprzez naszą postawę. Nie każdy jest inżynierem wynalazcą, ale każdy z nas może myśleć przyszłościowo. Największą tragedią w ostatnich stu latach historii Polski moim zdaniem jest poświęcenie i systematyczne niszczenie kultury. Kto pierwszy rusza na bój, bohater czy tchórz? Czy któryś z nich różni się dla kuli czy noża? Jedni walczyli o wolny naród podczas gdy inni kulili głowy aby jakoś przeżyć. Jedni gineli za sam fakt posiadania wiedzy gdy inni musieli budować nie posiadając jej. Jedni uciekli od udręki do innych krajów podczas gdy inni nie mieli tej szansy i musieli przetrwać, może poprzez upór a może przez przystosowanie. Nie wszyscy bohaterowie zgineli. Nie wszyscy zostaną zapomnieni. Nie jest niemożliwym stanie się nowym bohaterem nawet gdy inni tego nie dostrzegą. Co było minęło, trzeba się z tym pogodzić i wyciągnąć wnioski a następnie zacząć działać. Czy dzisiaj bylibyśmy w stanie przewidzieć świat za 20 lat? Wątpię, ale możemy próbować w oparciu o naszą wiedzę. Możemy traktować to jak hobby, co będzie następnym przełomem? Kto wiem może jesteś tą osobą która tego przełomu dokona, a może nakierujesz kogoś innego na ten cel. Nie wiemy tego natomiast nie znaczy to że nie musimy się starać.

Leave a Reply