Mam wrażenie, że wspomniany syn świetnie by na tym wyszedł.
A co, gdyby syn zamieszkał ze swoim partnerem?
mysle ze syn moglby przelicytowac go nie odbieraniem zadnej
Nie ma to jak dwóch nastolatków fantazjujacych o posiadaniu rodziny że swoich piwnic
Znam podobny przypadek. Kolega z którym kiedyś pracowałem jest Świadkiem Jehowy. Zupełnie normalny facet, bardzo w porządku. Ale np kiedyś w prywatnej rozmowie przyznał, że kontakt z siostrą żony ograniczyli do minimum bo odeszła z Kościoła.
Powiedz mi, że nie masz dzieci, nie mówiąc mi, że nie masz dzieci.
Moi dziadkowie byli bardzo wierzący i mieli wywalone, że sam podjąłem jako dziecko decyzje, że nie wierzę i jestem ateistą. Pewnie dla tego, że byli normalnymi ludźmi którzy nie patrzyli przez pryzmat chorej wiary. Współczuję osobom które mają takie rodziny serio
Tbh syn/córka pewnie by odetchnęli z ulgą.
Coś mi się wydaje, że to rozprawa czysto hipotetyczna. Żeby mieć dzieci trzeba poruchac.
Kochający tatuś.
Tak zwany katolicki protokół komunikacyjny “WW” – Wielkanoc i Wigilia
Oczekiwać logiki, empatii, zrozumienia i miłości od katoli? Coś wy, na głowę upadli? Katole to grupa najbardziej wypełniona nienawiścią. Ja się dziwię, że w ogóle dozwolone jest dzwonienie do syna w takiej sytuacji. Mam nadzieję, że ta religia umrze w przeciągu najbliższych lat, bo ten rak niszczy ten kraj i ludzi w nim.
> Bądź konfiarzem, bo wolnoźdź jezd najwaszniejrza, a w ogóle precz z podatkami hurr durr
> Nie szanuj prawa swojego dziecka do podążania za innymi doktrynami nt. religii niż ta jEdYnA sŁuSzNaAaAaA
>ateizm bezobjawowy
xd
Nic zaskakującego. Shit katolik says.
Brzmi jak moi starzy niestety.
Ale żeby oddać im sprawiedliwość, najpopularniejszy wpis – 84 polubienia – ma taką treść:
>Pojawiły się wypowiedzi, że rodzice zerwali by kontakty z dziećmi jako metoda nacisku i ‘nie zezwalanie na grzech w swoim domu’.
>
>Nie tylko w wypadku ateizmu, ale także w bardziej lajtowych i typowych dzisiaj przypadkach czyli np. dziecko wierzące, ale zamieszka z kimś przed ślubem.
>
> Dla mnie taka sytuacja to zło w czystej postaci, prawdopodobnie podyktowane pychą i urażoną dumą (‘nie chcesz robić po mojemu to sp****’), zło ubrane w szatki ‘stanowczej miłości’ czy podobnych usprawiedliwień.
>
>Takie coś może trwale pogrzebać relację z dzieckiem, nie sądze żeby kogokolwiek ‘pozytywnie zmotywowało’. Raczej powiedziałbym, że jeśli po czymś takim rodzic umrze w samotności to jest to godna zapłata za to co narobił i to on powienien prosić dziecko o wybaczenie, a nie na odwrót.
>
>Pominę już fakt dosyć aroganckiej wiary w swoje niesamowite moce wychowawcze, że w dzisiejszych czasach dziecko nie tylko zostanie przy wierze katolickiej, ale także jej radykalnej jakościowo jak na dzisiejsze czasy postaci (kwestia mieszkania przed ślubem). Bawiłoby mnie to, gdyby nie myśl, że gdzieś teraz właśnie żyją dzieci zagrożone takim stanem rzeczy.
>
>Nigdy nie spotkałem się z takimi poradami tworzenia w ten sposób ‘katolickiego’ życia rodzinnego, te wypowiedzi mocno mnie zasmuciły, że ktoś ma rodzica gotowego na takie czyny…
>
>Co o tym sądzicie na gruncie nauczania KRK? Jakieś ciekawe cytaty, artykuły? Przypominam, że chodzi o postawę wobec _dorosłego_ dziecka, gdzie rodzic przecież nie odpowiada nijak za jego czyny. (Temat skuteczności zmuszania do czegokolwiek dziecka nieletniego to osobny rozdział, swoją drogą)
>
>EDIT : jak to w wypadku katoainby duża część dyskusji zeszła na kwestie obyczajowe, konkubinatowe itp. to był tylko dodatkowy przykład. główną kwestią było że rodzice chcą zerwać kontakty z dzieckiem bo jest niewierzące.
​
więc sorry, ale manipulacja na całego.
nie tęsknię za fb i wszystkimi sekcjami. odejście stamtąd to najlepsza decyzja mojego życia. Ilość foliarzy idiotów prawaczków i libertarian po prostu niszczyła mi życie, cieszę się że odnalazłem siłę by odejść i rozliczać nowe życie. dziękuję za przyjęcie na mój panel
A te dwa telefony to na Boże Narodzenie i Wielkanoc czy urodziny zamiast któregoś?
Wieje fejkiem na kilometr. Mogli napisać chociaż ‘sekta’.
Baza.
Nie dziwię się, że mówią iż religia to opium dla mas
Ideologie jak “religie”, LGBT, a zreszta wszystkie inne tez sa straszne.
Kolejny narcystyczny rodzic, który zderzy się ze ścianą, kiedy to dziecko pierwsze urwie kontakt 😉
jeden w święta bo odpuszczenie win itd a drugi kiedy? na jego (rodzica) urodziny?
Na święta bożego narodzenia i wielkanoc
hm, chyba mnie nie wpuszczą za awatara z corpse paintem.
To by było śmieszne gdyby nie było tragiczne że ludzie tak robią. Np moi rodzice i siostra.
Pomyśl: odrzucić dziecko bo nie podziela twoich poglądów na coś.
A najgorsze że tak mnie wychowali, że z takich powodów sam niszczę relacje w swoim życiu. Bo opinia ważniejsza niż więź. To jest dramat gdy się w czymś takim żyje, toksyczna patologia.
Wiem że z zewnątrz to absurd i beka, rozumiem. Niestety od wewnątrz nie.
Z taką matką 2 telefony rocznie to chyba nagroda a nie kara.
34 comments
Mam wrażenie, że wspomniany syn świetnie by na tym wyszedł.
A co, gdyby syn zamieszkał ze swoim partnerem?
mysle ze syn moglby przelicytowac go nie odbieraniem zadnej
Nie ma to jak dwóch nastolatków fantazjujacych o posiadaniu rodziny że swoich piwnic
Znam podobny przypadek. Kolega z którym kiedyś pracowałem jest Świadkiem Jehowy. Zupełnie normalny facet, bardzo w porządku. Ale np kiedyś w prywatnej rozmowie przyznał, że kontakt z siostrą żony ograniczyli do minimum bo odeszła z Kościoła.
Powiedz mi, że nie masz dzieci, nie mówiąc mi, że nie masz dzieci.
Moi dziadkowie byli bardzo wierzący i mieli wywalone, że sam podjąłem jako dziecko decyzje, że nie wierzę i jestem ateistą. Pewnie dla tego, że byli normalnymi ludźmi którzy nie patrzyli przez pryzmat chorej wiary. Współczuję osobom które mają takie rodziny serio
Tbh syn/córka pewnie by odetchnęli z ulgą.
Coś mi się wydaje, że to rozprawa czysto hipotetyczna. Żeby mieć dzieci trzeba poruchac.
Kochający tatuś.
Tak zwany katolicki protokół komunikacyjny “WW” – Wielkanoc i Wigilia
Oczekiwać logiki, empatii, zrozumienia i miłości od katoli? Coś wy, na głowę upadli? Katole to grupa najbardziej wypełniona nienawiścią. Ja się dziwię, że w ogóle dozwolone jest dzwonienie do syna w takiej sytuacji. Mam nadzieję, że ta religia umrze w przeciągu najbliższych lat, bo ten rak niszczy ten kraj i ludzi w nim.
> Bądź konfiarzem, bo wolnoźdź jezd najwaszniejrza, a w ogóle precz z podatkami hurr durr
> Nie szanuj prawa swojego dziecka do podążania za innymi doktrynami nt. religii niż ta jEdYnA sŁuSzNaAaAaA
>ateizm bezobjawowy
xd
Nic zaskakującego. Shit katolik says.
Brzmi jak moi starzy niestety.
Ale żeby oddać im sprawiedliwość, najpopularniejszy wpis – 84 polubienia – ma taką treść:
>Pojawiły się wypowiedzi, że rodzice zerwali by kontakty z dziećmi jako metoda nacisku i ‘nie zezwalanie na grzech w swoim domu’.
>
>Nie tylko w wypadku ateizmu, ale także w bardziej lajtowych i typowych dzisiaj przypadkach czyli np. dziecko wierzące, ale zamieszka z kimś przed ślubem.
>
> Dla mnie taka sytuacja to zło w czystej postaci, prawdopodobnie podyktowane pychą i urażoną dumą (‘nie chcesz robić po mojemu to sp****’), zło ubrane w szatki ‘stanowczej miłości’ czy podobnych usprawiedliwień.
>
>Takie coś może trwale pogrzebać relację z dzieckiem, nie sądze żeby kogokolwiek ‘pozytywnie zmotywowało’. Raczej powiedziałbym, że jeśli po czymś takim rodzic umrze w samotności to jest to godna zapłata za to co narobił i to on powienien prosić dziecko o wybaczenie, a nie na odwrót.
>
>Pominę już fakt dosyć aroganckiej wiary w swoje niesamowite moce wychowawcze, że w dzisiejszych czasach dziecko nie tylko zostanie przy wierze katolickiej, ale także jej radykalnej jakościowo jak na dzisiejsze czasy postaci (kwestia mieszkania przed ślubem). Bawiłoby mnie to, gdyby nie myśl, że gdzieś teraz właśnie żyją dzieci zagrożone takim stanem rzeczy.
>
>Nigdy nie spotkałem się z takimi poradami tworzenia w ten sposób ‘katolickiego’ życia rodzinnego, te wypowiedzi mocno mnie zasmuciły, że ktoś ma rodzica gotowego na takie czyny…
>
>Co o tym sądzicie na gruncie nauczania KRK? Jakieś ciekawe cytaty, artykuły? Przypominam, że chodzi o postawę wobec _dorosłego_ dziecka, gdzie rodzic przecież nie odpowiada nijak za jego czyny. (Temat skuteczności zmuszania do czegokolwiek dziecka nieletniego to osobny rozdział, swoją drogą)
>
>EDIT : jak to w wypadku katoainby duża część dyskusji zeszła na kwestie obyczajowe, konkubinatowe itp. to był tylko dodatkowy przykład. główną kwestią było że rodzice chcą zerwać kontakty z dzieckiem bo jest niewierzące.
​
więc sorry, ale manipulacja na całego.
nie tęsknię za fb i wszystkimi sekcjami. odejście stamtąd to najlepsza decyzja mojego życia. Ilość foliarzy idiotów prawaczków i libertarian po prostu niszczyła mi życie, cieszę się że odnalazłem siłę by odejść i rozliczać nowe życie. dziękuję za przyjęcie na mój panel
A te dwa telefony to na Boże Narodzenie i Wielkanoc czy urodziny zamiast któregoś?
Wieje fejkiem na kilometr. Mogli napisać chociaż ‘sekta’.
Baza.
Nie dziwię się, że mówią iż religia to opium dla mas
Ideologie jak “religie”, LGBT, a zreszta wszystkie inne tez sa straszne.
Kolejny narcystyczny rodzic, który zderzy się ze ścianą, kiedy to dziecko pierwsze urwie kontakt 😉
jeden w święta bo odpuszczenie win itd a drugi kiedy? na jego (rodzica) urodziny?
Na święta bożego narodzenia i wielkanoc
hm, chyba mnie nie wpuszczą za awatara z corpse paintem.
To by było śmieszne gdyby nie było tragiczne że ludzie tak robią. Np moi rodzice i siostra.
Pomyśl: odrzucić dziecko bo nie podziela twoich poglądów na coś.
A najgorsze że tak mnie wychowali, że z takich powodów sam niszczę relacje w swoim życiu. Bo opinia ważniejsza niż więź. To jest dramat gdy się w czymś takim żyje, toksyczna patologia.
Wiem że z zewnątrz to absurd i beka, rozumiem. Niestety od wewnątrz nie.
Z taką matką 2 telefony rocznie to chyba nagroda a nie kara.
[https://youtu.be/ACUjQ6nD0-c](https://youtu.be/ACUjQ6nD0-c)
Nie no to ja jestem bezpieczny. Mi się mieszkanie z ” partnerką” nie zdarzy.
Mi by pasowało XD
To i tak więcej kontaktu z synem ateistą przez rok, niż z Jezuskiem przez całe życie.
“ateizm bezobjawowy”
jakby to była jakaś choroba zakaźna XD