Dzisiaj o 20 w TVPuls jakby ktoś nie chciał Kevina oglądać
I tak słabo. Każda szuja która brała udział w tym cyrku zwanym telewizją publiczną powinna zostać ukarana. Powoli zaczynałem się czuć jak w prl-u
Nie jestem za zaoraniem tego syfu, nie. Wolałbym aby ten budynek oddali pod szpital onkologiczny.
Sorry, ale musiałem wrzucić do ChatGPT.
>A, wie pan, moim zdaniem to nie ma tak, że legalnie, albo że nielegalnie. Gdybym miał wyrazić swoje przekonania dotyczące aktualnej sytuacji z przejęciem telewizji publicznej przez obecnie funkcjonujące władze, powiedziałbym, że prawnie istotne są zagadnienia związane z zgodnością z obowiązującymi przepisami prawa mediów. Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń w zrozumieniu tego procesu, można porównać do prawników specjalizujących się w prawie medialnym.
>
>W rzeczywistości, to właśnie przypadkowe spotkania z ekspertami prawnymi wpływają na nasze zrozumienie kwestii legalności i etyki w mediach. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne standardy prawne, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia wśród opinii publicznej, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ miałem dostęp do prawników, którzy pomogli mi zrozumieć ten skomplikowany proces.
>
>Dziękuję życiu! Dziękuję mu; życie to analiza prawnicza, życie to interpretacja przepisów, życie to zrozumienie kodeksów! Wielu ludzi pyta mnie o to samo: ale jak ty to robisz, skąd czerpiesz tę wiedzę prawniczą? A ja odpowiadam, że to proste! To umiłowanie prawa. To właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład pracuję nad nowymi regulacjami medialnymi, a jutro – kto wie? Dlaczego by nie – oddam się pracy społecznej i będę, ot, choćby, komplikować… doć— p-podatki…
3 comments
Dzisiaj o 20 w TVPuls jakby ktoś nie chciał Kevina oglądać
I tak słabo. Każda szuja która brała udział w tym cyrku zwanym telewizją publiczną powinna zostać ukarana. Powoli zaczynałem się czuć jak w prl-u
Nie jestem za zaoraniem tego syfu, nie. Wolałbym aby ten budynek oddali pod szpital onkologiczny.
Sorry, ale musiałem wrzucić do ChatGPT.
>A, wie pan, moim zdaniem to nie ma tak, że legalnie, albo że nielegalnie. Gdybym miał wyrazić swoje przekonania dotyczące aktualnej sytuacji z przejęciem telewizji publicznej przez obecnie funkcjonujące władze, powiedziałbym, że prawnie istotne są zagadnienia związane z zgodnością z obowiązującymi przepisami prawa mediów. Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń w zrozumieniu tego procesu, można porównać do prawników specjalizujących się w prawie medialnym.
>
>W rzeczywistości, to właśnie przypadkowe spotkania z ekspertami prawnymi wpływają na nasze zrozumienie kwestii legalności i etyki w mediach. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne standardy prawne, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia wśród opinii publicznej, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ miałem dostęp do prawników, którzy pomogli mi zrozumieć ten skomplikowany proces.
>
>Dziękuję życiu! Dziękuję mu; życie to analiza prawnicza, życie to interpretacja przepisów, życie to zrozumienie kodeksów! Wielu ludzi pyta mnie o to samo: ale jak ty to robisz, skąd czerpiesz tę wiedzę prawniczą? A ja odpowiadam, że to proste! To umiłowanie prawa. To właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład pracuję nad nowymi regulacjami medialnymi, a jutro – kto wie? Dlaczego by nie – oddam się pracy społecznej i będę, ot, choćby, komplikować… doć— p-podatki…