Kontekst: Moja Mama od 2017 roku czeka w kolejce NFZ na endoprotezę biodra, został jej wyznaczony termin 17.01.2030

Załączony obrazek to pismo, które dostała pod koniec listopada, informujące o wykreśleniu z listy oczekujących na zabieg. Do pisma dołączony został dołączony oryginał skierowania.

Powodem skreślenia ma być “konieczność przeprowadzenia dodatkowej diagnostyki”, a skreślone z listy zostały tylko osoby zapisane przed 1.01.2020, czyli czekające w zasadzie 4+ lata. Przedstawiony powód wydaje się wyciągnięty z d*py, jako że nie wysłano wcześniej żadnego pisma z zaleceniem kontroli aktualnego stanu zdrowia. Gdyby takowa miała miejsce z pewnością zostałoby potwierdzona konieczność przeprowadzenia zabiegu, jako że stan biodra z czasem wcale nie uległ polepszeniu.

Czy takie działania ze strony szpitala są w ogóle zgodne z prawem?
Dlaczego z automatu skreślono osoby, które czekają najdłużej (jakoś nie trafia do mnie argument “zdarza się, że pacjent się rozmyślił”)?
Dlaczego zaleca im się “kontakt z lekarzem prowadzącym”, dalszą diagnostykę dopiero teraz, po skreśleniu z listy?
Czy jest coś, co źle rozumiem?
Czy można podjąć jakieś kroki, które przywróciłyby Mamie prawo do wskazanego wcześniej terminu?

by Intelligent-Okra3293

11 comments
  1. Większym absurdem jest to, że musisz czekać do 2030 roku…

  2. Zamiast pisać na reddicie mama powinna dzwonić (i to nie teraz a w listopadzie) do szpitala asertywnie wskazując żeby przywrócili jej miejsce w kolejce w razie potrzeby grożąc rzecznikiem pacjenta, papierzem czy kim tam trzeba.

    Szpital zrobił strzał z biodra żeby przeczyscic kolejkę z ludzi którzy nie mają dużej determinacji, ale czuję że bez problemu zaakceptują swój “błąd”.

  3. Akurat ich argument jak najbardziej jest trafny. Długie kolejki w NFZ wynikają w dużej mierze z tego że ludzie załatwią sprawę prywatnie, albo faktycznie się poprawi sytuacja, albo umrą, a wizyty nikt nigdy nie odwoła. I kolejka się ciągnie na 10 lat w przód podczas gdy w rzeczywistości może połowa osób w kolejce ciągle musi/chce w niej stać.

    Z czymś jak to pismo się nigdy nie spotkałem ale jak najbardziej rozumiem skąd taki pomysł. Twoja mama powinna od razu dzwonić do szpitala jak tylko je dostała i żądać wyjaśnień albo umawiać się na tą „wizytę kontrolną”. Po wizycie prawdopodobnie jej czas oczekiwania by się skrócił o lata, bo właśnie zrobili czystkę w kolejce.

  4. Na endoprotezę nie czeka się 10 czy 13 lat. Owszem, takie kolejki występują lokalnie w pojedynczych ośrodkach, ale są tez ośrodki które mają terminy znacznie, znacznie krótsze.

    Polecam wyszukiwarkę terminyleczenia.nfz.gov.pl

  5. zrób mamie kartę EKUZ i lecz ją za granicą choćby w Czechach. Za darmo. Polscy lekarze zarabiają prawie tyle co np. we Szwecji a i tak pomimo zwiększonych środków na NFZ sytuacja służby zdrowia się nie poprawiła. Przyczyn jest kilka: monopol NFZ, monopol lekarzy ze względu na ich małą ilość (UM wolą szkolić zagranicznych bo dostają wtedy więcej kasy), brak progów typu płacę więcej więc mam lapsze ubezpieczenie…

  6. jeśli ktoś akceptuje czekanie 13 lat zamiast szukać innego ośrodka to może faktycznie nie potrzeba zabiegu?

  7. Lol, są inne miejsca gdzie czeka się na taki temat miesiąc. Poszukać na terminyleczenia

  8. Kontrowersyjna opinia:

    Czy w te 13 lat nie uzbieracie dość aby zrobić ten zabieg prywatnie? Choćby odłóżcie 200zł miesięcznie to macie w 2030r. 31.000zł. Górna granica kosztów takiego zabiegu.

    W praktyce pewnie cena nie jest aż taka wysoka a uzbierać się uda kwotę szybciej. Ewentualnie zrzutka, rodzina coś dołoży.

    Tak, jest to absurdalne rozwiązanie ale skuteczniejsze niż poleganie na NFZ.

Leave a Reply