
Istnienie niepodległej, demokratycznej Ukrainy jest w naszym narodowym interesie a jeżeli jeszcze do tego ta Ukraina miałaby być stabilna i bogata to już w ogóle byłoby zarąbiście.
Rosyjskie wojska są na granicy z Ukrainą, Putin grozi i kombinuje a w Polsce na Nowogrodzkiej cisza.
Jest tyle sposobów w jaki możemy wspierać Ukrainę i Ukraińską Armię a część z nich jest prawie bezkosztowa.
1. (opcja najtańsza) Duda mógłby pojechać do Kijowa i zapewniać miejscowych o braterstwie Polsko-Ukraińskim i że Polska nie zostawi Ukrainy samej. Przynajmniej wzmocniłoby to morale na Ukrainie.
2. Zwiększyć ilość ukraińskich żołnierzy szkolonych w Polsce.
3. Wysłać polskich instruktorów wojskowych na Ukrainę.
4. Zrobić wielkie wietrzenie magazynów w wojsku i innych służbach mundurowych i wysłać Ukraińcom nasz niepotrzebny sprzęt wojskowy.
5. Wspomóc Ukraińską armię określoną kwotą np. 100 milionów PLN rocznie przez najbliższe 10 lat do wydania w Polsce na sprzęt wojskowy w tym co najmniej połowa na sprzęt zaawansowany technicznie.
6. Wysłać jakąś symboliczną liczbę polskich żołnierzy np. 50 żandarmów pod Kijów z “misją szkoleniową” jako “[tripwire force](https://en.wikipedia.org/wiki/Tripwire_force)”
9 comments
Ledwo wiążemy koniec z końcem, zadłużenie powyżej poziomu z Konstytucji (jeśli brać pod uwagę “Fundusze”), na granicy już chyba tylko brakuje strażników z galerii handlowych – mimo że powinniśmy pomóc jak możemy (chociażby 1 i 3), to na poważne akcje nas w tej chwili nie stać.
1.Trochę słabo, bo jak Rosja rzeczywiście napadnie to przecież swojego wojska nie wyślemy, będą na nas po takich deklaracjach patrzeć jak my na zachód po 2 światowej.
3. Mogę się mylić ale NATO już chyba to robi.
4. My dla siebie sprzętu nie mamy :p
6. Nie widzę sensu.
2 i 5 podoba mi się
Ad 1. I tak bezczelnie ich okłamać? Polska nie zrobi nic by im pomóc, bo Polska nie jest w stanie nawet siebie obronić. Potem mieliby Ukraińcy słuszny żal, jak Polacy do Anglików i Francuzów w 1939.
Ad 2. To pewnie by się dało zrobić, ale nasze wojsko jest kiepsko wyszkolone. Z jednostek, które faktycznie się liczą na świecie mamy GROM, a to nie jest regularna armia, a zespół komandosów. To absolutnie nie jest porównywalne.
Ad 3. Ja nie jestem przekonany czy my w ogóle mamy zaplecze logistyczne by coś takiego zorganizować, ale skąd pomysł że nasi instruktorzy wiedzą coś i umieją coś czego Ukraińscy nie?
Ad 4. Jest przestarzały. No i nawet ten przestarzały jest nam potrzebny, bo nowszego nie mamy. Chcesz nas kompletnie rozbroić?
Ad 5. Czyli innymi słowy to to samo co punkt 4, w sensie oddać sprzęt którego nie mamy za darmo.
Ad 6. Polscy żołnierze nie odstraszą Rosjan. Obawiam się, że jedynie Amerykańscy żołnierze stacjonujący na Ukrainie może by mieli wartość odstraszającą, ale nikt za Ukrainę nie chce umierać na świecie – co dobitnie pokazał aneks Krymu.
Sorry za defetyzm, miałem średnią opinię na temat wojska polskiego, ale po akcji z białoruską granicą, gdzie logistycznie nie byli w stanie ogarnąć zaopatrzenia dla naszych żołnierzy mam już gorzej niż złą opinię na ich temat.
4. W magazynach pewnie stare koce, bechatki, blaszaki wz. 67 etc. Ukraina potrzebuje nowoczesnego sprzętu a nie badziewia.
A czemu mamy wspierać naród, który nas nienawidzi i gloryfikuje zbrodniarzy odpowiedzialnych za masowe mordy Polaków?
Już im pomagamy – jako NATO, do którego należymy.
Ukraina to jest rozgrywka pomiędzy Federacją Rosyjską a Stanami Zjednoczonymi. Sądzę, że to słaby pomysł żeby obiecywać Ukrainie bezwarunkowe wsparcie, czyli gruszki na wierzbie. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale w rozmowach na temat Ukrainy: a. Polska nie bierze udziału; b. Unia Europejska nie bierze udziału.
1. A puzniej przyjdzie co do czego i wystawimy ich jak anglicy nas
2.3. Juz ich Amerykanie szkołą na miejscu
4. Wietrzenie czego jak Polska armia to skansen a nawet i tych staroci mamy za mało dla siebie
5..juz Im “pożyczyliśmy” kupe forsy na wieczne oddanie
Spójżmy prawdzie w oczy, g… możemy. A jak Putin wjechał na donbas wstawiliśmy się za nimi, i zgarnęliśmy za to sankcje min na jabłka. A jak przyszło co do czego to ukry i Putin omawiali zawieszenie broni z Niemcami i Francją. Polski nie zaproszono do stołu nawet symbolicznie. Życzę Ukrainie jak najlepiej, ale jak Amerykanie nic nie wskurają to.my tym bardziej. W mojej opinii skonczy sie to tak że Rosja zagarnie se wschodnia część Ukrainy gdzie występuje sporo rosjan i było by ciężko uskuteczniać partyzantkę. Zachód zostawi w spokoju, co z kolei Polsce zostawi strefę buforąwą miedzy nami a Rosją
Zaanektujmy Ukrainę. 2 kraje pod jedną nazwą, ale “zyjace odrębnie”. A ze “Polska” jest w NATO, to kacapy kilka razy sie zastanowią czy opłaca się atakować cały sojusz 🙂
​
​
>!śmieszkuję oczywiście!<