Kupilam piers z kurczaka z biedronki. Wlozylam ja do lodowki, kolejnego dnia otwieram opakowanie i smrod mnie zabija, wiec mieso poszlo do kosza. No dobra, moze niefart. Kilka dni pozniej kupuje drob, od razu zamrazam, po rozmrozeniu znow jebie. To sie zmartwilam, ze moze cos nie tak z moja lodowka, mimo ze mieso z Auchan czy Lidla moze mi stac kilka dni w lodowce i dalej byc swieze. Ostatnio kupilam znow kurczaka u rodzicow, po kilku godzinach w lodowce – SMIERDZIALO. Jak oni przechowuja to jedzenie?! Od tego czasu nic juz nie kupuje tam, ale ostatnio siostra wyslala mi filmik z gigantycznymi (jak palec) tlustymi wlochatymi robakami w plastikowym pudelku z pomidorkami. Dobre sa tez mandarynki w kapieli z plesni.
mnie to jedynie denerwuja tamtejsze masla orzechowe – twarde ze lyzka nawet nie moge wydłubac
4 comments
No dobra, zapytam. Co tam znowu się stało?
kto wgl chodzi do tego gównosklepu wtf?
Kupilam piers z kurczaka z biedronki. Wlozylam ja do lodowki, kolejnego dnia otwieram opakowanie i smrod mnie zabija, wiec mieso poszlo do kosza. No dobra, moze niefart. Kilka dni pozniej kupuje drob, od razu zamrazam, po rozmrozeniu znow jebie. To sie zmartwilam, ze moze cos nie tak z moja lodowka, mimo ze mieso z Auchan czy Lidla moze mi stac kilka dni w lodowce i dalej byc swieze. Ostatnio kupilam znow kurczaka u rodzicow, po kilku godzinach w lodowce – SMIERDZIALO. Jak oni przechowuja to jedzenie?! Od tego czasu nic juz nie kupuje tam, ale ostatnio siostra wyslala mi filmik z gigantycznymi (jak palec) tlustymi wlochatymi robakami w plastikowym pudelku z pomidorkami. Dobre sa tez mandarynki w kapieli z plesni.
mnie to jedynie denerwuja tamtejsze masla orzechowe – twarde ze lyzka nawet nie moge wydłubac