„Polska zabija europejską przyszłość Ukrainy”. Publicyści Europejskiej Prawdy oskarżają Warszawę

by starnak

18 comments
  1. No i w dupie to mieć powinniśmy, państwa mają interesy, a nie sympatie.

  2. Zawsze mnie zastanawiało, czy ktokolwiek deklarował “europejską przyszłość Ukrainy” inną niż taką z ukrytym tekstem: *”nigdy bez zgody Rosji – a tej zgody nigdy nie będzie”*

  3. a ja myślałem, że ukraińscy politycy będący na pasku płacowym oligarchów.

  4. “Przyznają, że na Ukrainie pojawiają się głosy, by bojkotować polskie marki i ich produkty.”
    Zastanawiam się czy Ukraińcy próbują wygrać wojnę czy tytuł niewdzięcznika roku. Dają taki vibe w stylu “Dej, mam chorom córkę”.

  5. Chcą wojny handlowej, którą na pewno przegrają? Ależ proszę, chętnie przyjmę dodatkową tanią siłę roboczą, gdy ich gospodarka jeszcze bardziej się pogrąży.

  6. Z takimi sojusznikami jak my nie potrzeba wrogów…

  7. Polityka wobec Ukrainy to chyba jedyny aspekt polityki zagranicznej PiS w którym mieli moje 100% poparcie.

    Po rozpoczęciu wojny Ukraina bez żadnych warunków została de facto przyjęta do strefy wolnego handlu UE. Ich tanie towary zalały rynek, zwłaszcza krajów sąsiednich, a tania siła robocza zepsuła rynek dla obywateli krajów UE. Nie wiem czego się spodziewali, że rząd w Polsce będzie godził się by rolnicy czy kierowcy szli na bezrobocie? Ukraińcy są przy tym niebywale bezczelni w zasadzie odmawiając jakichkolwiek negocjacji i traktując otwarty rynek jako coś co im się po prostu należy, a nie gest dobrej woli wobec kraju w trudnej sytuacji.

  8. To poszło o te trzymanie przez Ukraine TIRowców z poza Ukrainy w dłuższej kolejce? I stąd protesty?

    Może niech najpierw się rząd dobrze usadowi a potem będzie gadane. Ale raczej 100% bezwarunkowych ustępstw nie będzie.

  9. Czy to Polska zabrała im Krym, rozwaliła Donbas i ostrzeliwuje codziennie z rakiet cały kraj?

    Ten kraj jest bardzo, bardzo dziwny.

  10. Ja się w pełni zgadzam z poglądem Parafianowicza i Jurasza. Mamy wspólne z Ukrainą interesy i potrzeby obronne i bezpieczeństwa, mamy natomiast (i tym bardziej po wejściu UA do EU) zupełnie sprzeczne interesy i potrzeby gospodarcze. I nie ma zgody na to żeby czy ten, czy poprzedni, czy następny rząd poświęcił dobro własnych obywateli dlatego, że na Ukrainę spadają bomby. Państwa tak nie działają.

    Nie mamy sobie nic do zarzucenia jako naród w tej kwestii. Otworzyliśmy granice, przyjęliśmy braci i siostry w potrzebie, udzieliliśmy pomocy kiedy była potrzebna (nadal to robimy), oddaliśmy cały sprzęt wojenny jaki tylko mogliśmy. Nasz rząd aktywnie naciskał na inne kraje żeby swoją pomoc zwiększały i wysyłały więcej i lepszego sprzętu.

    Naprawdę oczekiwanie takich samych zachować w strefie gospodarczej jest mocno na wyrost.

  11. Europejska Prawda ma całkowitą rację. Polski interes stał się zakładnikiem grupki – w najlepszym przypadku – rozwydrzonych krzykaczy. Ale i udział FSB by mnie nie zdziwił.

    Artykuł w niedawnej Gazecie Prawnej najlepiej to podsumował: Liberum Veto na granicy. Skończy się tak jak poprzednio, kiedy to rosja wykorzystała polską skłonność do blokowania.

  12. Poraża mnie ten brak refleksji nad ich własnymi działaniami, próby zrozumienia drugiej strony

  13. Polacy gdy okazuje się, że istnieje jeszcze tańsza siła robocza i zrobi z nimi to samo, co Polacy wcześniej na zachodzie xD

  14. Nie da się ukryć, Polska zachowała się haniebnie wbijając nóż w plecy Ukrainie.

  15. Zaczyna się szukanie „winnego” za ewentualne niepowodzenia na wojnie. Robić swoje i się nie przejmować.

  16. > „Polska zabija europejską przyszłość Ukrainy”.

    Nah, Ukraina sama świetnie daje sobie radę…

Leave a Reply