Ze story, które mogło być wzbudzającymi sympatię, grzecznymi przeprosinami oraz okazaniem troski i szacunku wobec klientów zrobił się prawdopodobnie najgorszy typ antyreklamy:
– sprawdzajcie paragony po wizycie u nas
– co złego, to nie my
– nie u nas takie rzeczy, ale w WIĘKSZOŚCI lokali też – to chyba największy fikołek: u nas nic złego się nie stało, ale w większości firm też się dzieje XD
– nie przepraszamy, bo nie mamy za co
– co złego, to nie my
– dziękujemy w imieniu branży (bo to nie, że u nas coś się stało, nie, nie! To dzieje się w WIĘKSZOŚCI lokali i tak ogólnie dziękujemy i ostrzegamy)

Story nie mówi wprost, że odnosi się do konkretnego zdarzenia, cała treść brzmi jak ogólne ostrzeżenie przed nieuczciwymi praktykami w branży gastro. Kolejne story wskazuje jednak, że w lokalu miała miejsce “zaistniała sytuacja” (przed którą ostrzegają, ale podobne sytuacje mają miejsce w WIĘKSZOŚCI LOKALI *to nie nasza wina*) i lokal poszukuje teraz nowych kelnerów i barmanów.

Jakie wasze odczucia? Jak dla mnie to miejsce, w którym klient i pracownicy to przekleństwo nierozłącznie związane z błogim zarabianiem pieniędzy.

by Gowno_starego

8 comments
  1. “Ruchamy was na paragonach od dawna, ale jak już zauważycie to może niechętnie, ale jednak oddamy wam hajs”

  2. Jeżeli mają w menu pizze z borówkami, popcornem, fiołkami, orzechami, czerwoną porzeczką i cukrem pudrem…
    Wszystkiego bym się po nich spodziewał.

  3. Jak personel może na tym niby zarobić? Nabijają na paragon za dużo, ale jak wezmą to do kieszeni to jest manko na kasie i sami mają problem przy rozliczeniu z właścicielem. Na pewno to personel rucha klientów? XD

  4. Zapytałam osobę, która pracowała w gastronomii, jak się oszukuje klientów:
    1. Flaszka 0,5 l wódki jest tańsza niż 12 shotów, więc kelnerzy kupowali butelkę, a sprzedawali jako shoty i rożnicę brali dla siebie.
    2. Posiłki wydawane za free lub sprzedawane bez paragonu i wpisywane w straty.
    Więcej przykładów nie otrzymałam.

  5. Gastro klasycznie – właściciel jebie pracowników i klientów, pracownicy właściciela i klientów a klienci pracowników i właścicieli

  6. Widziałam tą relacje bo śledzę ta knajpę i autentycznie złapałam zonka… Ze jakby odpowiedzialność za oszustwo ponoszą klienci? XD niezly fun, nie wrócę tam

Leave a Reply