Prawnik czekał 4 lata, by skorygować płeć. “W sądzie ojciec udowadniał, że nie jestem transpłciowy”

1 comment
  1. W artykule mówi, że dzwoniąc gdzieś przed testosteronem ciężkie dla niego było tłumaczenie całej sytuacji ludziom, którzy po głosie zakładali, że mają do czynienia z kobietą.

    Ale czy rzeczywiście było to potrzebne? Naprawdę dzwoniąc gdziekolwiek trzeba opowiadać historię swojego życia zamiast powiedzieć “wiem, że po głosie słychać inaczej, ale nazywam się X”, albo “przepraszam, może głos na to nie wskazuje, ale jestem mężczyzną”?

Leave a Reply