W wywiadzie, [Swiatłana Cichanouska powiedziała](https://wiadomosci.wp.pl/cichanouska-w-polsce-naduzywa-sie-zwrotu-wiezien-polityczny-6983734694152704a), że “w Polsce nadużywa się zwrotu ‘więzień polityczny'”. Muszę powiedzieć, że bardzo ten gest szanuję a ją podziwiam, że w sytuacji dla siebie politycznie niełatwej, bycia prezydentką na uchodźstwie, potrafi mówić jak jest.

Afront, jakiego wobec niej dopuścił się pan Duda, w dzień zatrzymania Kamińskiego i Wąsika woła bowiem o pomstę do nieba. Prezydent wychodzi ze spotkania z nią, żeby ratować swoich, prawomocnie skazanych, politycznych kumpli, których ukrywa przed organami ścigania a następnie obwieszcza, że są oni więźniami politycznymi. Oni, których za dwa dni postanawia poddać procedurze ułaskawienia, jako legalnie wybrany Prezydent RP, którego to prawa nikt mu nie odmawia.

Dla mnie to jest gigantyczny skandal. Co jej powiedział? “Przepraszam panią, ale dzieją się u nas teraz rzeczy gorsze od tego, co dzieje się w Białorusi”? Jej, która została zaocznie skazana na 15 lat więzienia za zdradę, ponieważ kontestuje wyrok wyborów, który kontestują również ciała międzynarodowe, a w której to sprawie nie ma skuteczniej instancji odwołania. Jej, której mąż siedzi w łagrze, za to wyłącznie, iż był kandydatem na prezydenta, a o którym – jak sama mówi – nie wie, czy w ogóle żyje.

Andrzej Duda był zawsze wypchaną kukłą, nigdy nie przydawał swojemu urzędowi godności, ani powagi. Po 5 latach urzędowania nadal nie ma w nim niczego prezydenckiego. Ale ta akcja jest ostatecznym zhańbieniem tego stanowiska. Skalał Pałac Prezydencki, chowając tam zbiegów. Skompromitował nas, przekładając próbę ratowania tychże nad spotkanie z osobą realnie represjonowaną przez zbrodniczy reżim. Wyświetlił na Pałacu Prezydenckim wyraz wsparcia dla tychże. Na koniec, postanowił dolać benzyny do ognia i zamiast wziąć na siebie odpowiedzialność za ułaskawienie swoich kumpli, przerzucił ten obowiązek na sądy i prokuratora generalnego, jednocześnie domagając się błyskawicznego działania i nadzwyczajnego zwolnienia z wykonywania kary, choć gdyby sam tę odpowiedzialność podjął, to panowie byliby wolni najpóźniej w poniedziałek.

Andrzej Duda jest hańbiącym nas usłużnym tchórzem i mam nadzieję, że po końcu jego kadencji, nie zobaczymy go już nigdy, choćby w roli komentatora życia publicznego.

by serpenta

3 comments
  1. Niestety Anżej ma polityczne ambicje związane z przywództwem na polskiej prawicy, więc obawiam się, że będziemy tego clowna oglądać jeszcze długo.

  2. To tak naprawdę część dużo szerszego zjawiska – Tusk i jego rząd są przecież regularnie porównywani do wszystkich możliwych rządów autorytarnych i totalitarnych, bez żadnego umiaru i poszanowania dla ich rzeczywistych ofiar. Niestety, ta retoryka pewnie na jakiś istotny segment ich elektoratu działa.

Leave a Reply