Widać, że pytanie zadane w grupie typowo feministyczno-prawicowej. Nastawione na korzyść płci wilgotnej, niezależnie od nastawienia mężczyzny.
Różnica jest taka, że z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa kobieta z tego przykładu ma na głowie dzieci całą dobę bez wsparcia (często nawet materialnego) ich ojca, natomiast ten przykładowy mężczyzna zazwyczaj jest bawidamkiem, który w każdym jeziorze zanurzy wędkę i potem nawet nie zainteresuje się dzieciakami.
Nic dziwnego, że kobiety z komentarzy reagują tak zachowawczo.
**Nie mówię, że tak jest za każdym razem.**
Ale kobieta ma zazwyczaj więcej “do stracenia” w takiej sytuacji.
Grupa pewnie typowo kobieca więc jest i solidarność jajników. Na grupie męskiej pewnie by były komentarze w drugą stronę.
Facebook nic dziwnego tam są sami Hipokryci po obu stronach płci.
To jest manipulacja. Grupa kontrolna powinna się składać z tych samych osób. Grupa po lewej nie jest ta sama co po prawej. Nie da się porównać.
Dla mnie robi różnicę to „i zaczyna się spotykać ze mną”.
W scenariuszu „kobiecym” widzę sytuacje jednego nieudanego związku i nowego związku. Zakładam (może stereotypowo), że oboje dzieci są przy niej.
W sytuacji mężczyzny są dwa nieudane związki, dwójka dzieci i i zaczynany jest trzeci związek. Mając na uwadze orzecznictwo sądów rodzinnych w Polsce, można podejrzewać, że przynajmniej jedno dziecko nie jest z nim, a najpewniej oba nie.
Dodatkowo, ciężko mieć pretensje do ludzi, że myślą stereotypowo przy tak skromnie zarysowanych sytuacjach, to tak jakbym napisał: „co myślicie o mężczyźnie, który odkręca koło w aucie na parkingu w środku nocy?”
Sorry, ale ten skrin nie mówi o tym co myślisz, że mówi.
Z tego co widzę, odpowiadają same laski. zakładam, że to jakaś grupa dla lasek.
Z odpowiedzi wnioskuję, że w pierwszym przypadku laski odpowiadają, na pytanie “co sądzicie o życiowych wyborach kobiety, która…” w drugim pytaniu laski zdecydowanie odpowiadają na pytanie “co myślicie o kandydacie na partnera, który…”. Nie wiem czy ta różnica w interpretacji wynika z charakteru grupy, czy skąd, ale jest różnica w tym co tolerujemy u ludzi, a tym co tolerujemy u swoich (potencjalnych) partnerów.
Na ten przykład to jest absolutnie nie moja sprawa, że niektóre panie wolą panie, ale gdyby mój ziom startował do takiej to bym go ostrzegł, ze nic nie ugra, bo jej karta sim nie działa w tej samej sieci co jego.
Co sądzicie o kobiecie wychowującej dwójkę swoich dzieci vs co sądzicie o facecie który zrobił dzieci dwóm różnym kobietom co w praktyce oznacza to, że to one muszą się tymi dziećmi zajmować kiedy on szuka trzeciej frajerki której też zrobi dzieciaka
No ciekawe, że ludzie inaczej reagują na dwie różne sytuacje z czego druga jest nieporównywalnie bardziej niebezpieczna dla potencjalnych partnerek bo żadna kobieta nie chce podzielić losu dwóch pierwszych
Zaorane😅💪👍
To nie są podwójne standardy tylko brutalna rzeczywistość
10 comments
Widać, że pytanie zadane w grupie typowo feministyczno-prawicowej. Nastawione na korzyść płci wilgotnej, niezależnie od nastawienia mężczyzny.
Różnica jest taka, że z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa kobieta z tego przykładu ma na głowie dzieci całą dobę bez wsparcia (często nawet materialnego) ich ojca, natomiast ten przykładowy mężczyzna zazwyczaj jest bawidamkiem, który w każdym jeziorze zanurzy wędkę i potem nawet nie zainteresuje się dzieciakami.
Nic dziwnego, że kobiety z komentarzy reagują tak zachowawczo.
**Nie mówię, że tak jest za każdym razem.**
Ale kobieta ma zazwyczaj więcej “do stracenia” w takiej sytuacji.
Grupa pewnie typowo kobieca więc jest i solidarność jajników. Na grupie męskiej pewnie by były komentarze w drugą stronę.
Facebook nic dziwnego tam są sami Hipokryci po obu stronach płci.
To jest manipulacja. Grupa kontrolna powinna się składać z tych samych osób. Grupa po lewej nie jest ta sama co po prawej. Nie da się porównać.
Dla mnie robi różnicę to „i zaczyna się spotykać ze mną”.
W scenariuszu „kobiecym” widzę sytuacje jednego nieudanego związku i nowego związku. Zakładam (może stereotypowo), że oboje dzieci są przy niej.
W sytuacji mężczyzny są dwa nieudane związki, dwójka dzieci i i zaczynany jest trzeci związek. Mając na uwadze orzecznictwo sądów rodzinnych w Polsce, można podejrzewać, że przynajmniej jedno dziecko nie jest z nim, a najpewniej oba nie.
Dodatkowo, ciężko mieć pretensje do ludzi, że myślą stereotypowo przy tak skromnie zarysowanych sytuacjach, to tak jakbym napisał: „co myślicie o mężczyźnie, który odkręca koło w aucie na parkingu w środku nocy?”
Sorry, ale ten skrin nie mówi o tym co myślisz, że mówi.
Z tego co widzę, odpowiadają same laski. zakładam, że to jakaś grupa dla lasek.
Z odpowiedzi wnioskuję, że w pierwszym przypadku laski odpowiadają, na pytanie “co sądzicie o życiowych wyborach kobiety, która…” w drugim pytaniu laski zdecydowanie odpowiadają na pytanie “co myślicie o kandydacie na partnera, który…”. Nie wiem czy ta różnica w interpretacji wynika z charakteru grupy, czy skąd, ale jest różnica w tym co tolerujemy u ludzi, a tym co tolerujemy u swoich (potencjalnych) partnerów.
Na ten przykład to jest absolutnie nie moja sprawa, że niektóre panie wolą panie, ale gdyby mój ziom startował do takiej to bym go ostrzegł, ze nic nie ugra, bo jej karta sim nie działa w tej samej sieci co jego.
Co sądzicie o kobiecie wychowującej dwójkę swoich dzieci vs co sądzicie o facecie który zrobił dzieci dwóm różnym kobietom co w praktyce oznacza to, że to one muszą się tymi dziećmi zajmować kiedy on szuka trzeciej frajerki której też zrobi dzieciaka
No ciekawe, że ludzie inaczej reagują na dwie różne sytuacje z czego druga jest nieporównywalnie bardziej niebezpieczna dla potencjalnych partnerek bo żadna kobieta nie chce podzielić losu dwóch pierwszych
Zaorane😅💪👍
To nie są podwójne standardy tylko brutalna rzeczywistość