


Mowa tutaj o Mroźnej Krainie z ziemniakami, znalazłem je w obu torebkach które kupiłem(ten większy znalazłem dzisiaj, 2 kolejne w wczorajszej kolacji) wiec problem pewnie dotyczy całej partii. Cholera wie ile tego plastiku kryje sie w innych opakowaniach ale troche musieli go nakroić
by PanPies_
24 comments
Dzięki za ostrzeżenie. A z ciekawości – czym przyprawiasz baterie, i jak długo je smażysz na patelni?
Plastik:😉
Same najlepsze.
Pójdź z tym do producenta i instytucji zajmującej się bezpieczeństwem jedzenia. Takie skrawki plastiku mogą być groźne i coś poszło bardzo nie tak w produkcji
Odezwij się do producenta i wyślij im numer partii
Kiedyś w biedronkowej czekoladzie z rodzynkami znalazłem kawałek łodygi, około 3-4cm, najprawdopodobniej z winogron. Producent odpisał, że to niemożliwe, bo ich filtry by tego nieprzepuściły. Więc niemożliwe, że to znalazłeś 💁♂️
https://preview.redd.it/f6tvxxtr3r7g1.png?width=1080&format=png&auto=webp&s=5bf7047a9b37f34e626304142ba5c6b87544c03c
Tak tylko przypomne
Lata temu miałem kawałki plastiku dokładnie takiego koloru, lecz mniejsze, w mięsie mielonym. Mięso kupione w Kauflandzie.
Dostałem coś takiego zielony plastik w warzywach meksykańskich z intermarche chyba.
Zgosił bym to producentowi, wygląda że coś im się w maszynie rozwaliło. Kolega tak zgłosił kiedyś konserwy z jakaś rybą bo miał fragment jakieś cześci maszyny w srodku, dostał zapas konserw.
Makroplastik
Kupowanie czegokolwiek w biedronce jest niebezpieczne. Trzeba być masochistą, by chodzić do tego sklepu jeśli ma się jakiekolwiek alternatywy w okolicy.
pewnie ten plastik lepiej smakuje niż warzywa. te ich mieszanki są wyjątkowo paskudne
Ciekawostka, specjalnie używa się plastików w tym kolorze w spożywce by łatwo było zauważyć je w produkcie 🙂
Ja kiedyś kupiłem izotonika od dzika i zawartości nie dało się pić i waliło rozpuszczalnikiem. Po wysyłce i korespondencji z producentem stwierdził on iż do zanieczyszczenia musiało dojść u dostawcy itd i w ramach zadośćuczynienia mogą mi wysłać druga butelkę 😀 tak więc osobiście nie polecam niczego tej marki po tym incydencie. Ze swojej strony żałuję że nie zachowałem próbki dla Sanepidu.
https://preview.redd.it/295zy0vear7g1.jpeg?width=1080&format=pjpg&auto=webp&s=870777de146ac6f92af7fc85fca507a893208e7c
zgłoś tą partie towaru do gisu to wycofają
Macroplastic
Pamiętam, jak przez jakiś czas mrożonki ich marki własnej miały rozwalające się opakowania. Albo raz znalazłam szpinak “450g”, ale wydawał mi się lekki jakiś, położyłam na wagę z działu zieleniakowego – jakieś 250 XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Trzym się brachu
Ja kiedyś znalazłem głowę ryby w warzywach na patelnię i już więcej ich nie kupiłem
nomnom ziemniaczki
mikroplastik byl wczoraj, teraz mamy gigaplastik
‘bo to jest plantan, taki banan z afryki!’
Korporacje każą nam jeść macro plastik?
Comments are closed.