Dostępna powierzchnia (m²) przy przeznaczeniu 1/3 rocznego dochodu na kredyt hipoteczny na 30 lat.

Co tu się odpierdala? Rozumiem duże miasta ale okolice i wsie?

Może i mieszkania niedostępne ale za to małe.

by peripheralmaverick

16 comments
  1. Tylko Islandia ma podobnie do nas. Jesteśmy na poziomie krajów nordyckich!! Polska bogata!! Zachód!

  2. Najbogatsi są jeszcze bogatsi przez wynajem mieszkań. W tym politycy. Boże, ja mając 30 lat byłbym tak udupiony jak by nie mieszkania po rodzinie że bym sobie strzelił w łeb bez dwóch zdań.

  3. Swięta sa, dzięki za kolejny temat do podjecia z rodziną.  

  4. To i tak optymistyczne założenie. Ile trzeba realnie zarabiać, żeby mieszkanie spłacić w 30 lat? Przy zarobkach rzędu minimalnej krajowej to taki kredyt jeszcze moje pra-pra-pra-pra-pra-pra-prawnuki musiałyby spłacać. Nie oszukujmy się, do tzw. “średniej” raczej mało kto w tym kraju dobija. Większość zarabia najniższą krajową. Ewentualnie trochę więcej niż wynosi najniższa – żeby potem nie mogli gadać, że za najniższą robią. Przy takich zarobkach kupno mieszkania jest po prostu nierealne.

  5. Polska, Niderlandy, Irlandia i Islandia to kraje z wielkimi polskimi mniejszościami. Czy Polacy powodują wysokie ceny mieszkań?

  6. Biorąc pod uwagę minimalną różnicę między miastem a prowincją w Polsce, to obstawiam złą próbkę danych

  7. Małe miasto w rodzinnych Prusach. 40% populacji w dół w 10 lat, pracy nie ma, turystów nie ma (czasem jacyś Niemcy, których dziadki się tu wychowywały), R**ja obok, w poprzednim roku urodziło się zawrotna czwórka (dosłownie, czwórka) dzieci. Brak perspektyw, brak nadziei i brak komunikacji z jakimkolwiek większym ośrodkiem (najbliższe duże miasto to Gdańsk ok 3.5h drogi albo Warszawa podobnie).

    Ceny mieszkań (pierwsze lepsze ogłoszenia za trzy pokoje): 50m2 – 670k, 65 m2 – 750k stan deweloperski, 60 m2 – 450k mieszkanie do totalnego remontu.

    Jak ktoś nie zarabia 10k+ to może się położyć i umrzeć.

  8. >Rozumiem duże miasta ale okolice i wsie?

    Ludzie uciekają z dużego miasta zachowując dobrą komunikację do pracy. Albo ludzie uciekają z dużego miasta, bo ceny są dla nich oporowe, ale po pewnym okresie rynek powoduje, że w tych miastach ceny szybko rosną, więc ludzie uciekają jeszcze dalej i tak w koło.

  9. A napisz otwarcie że Polska jest gównem to cię zaminusuja i powypisują coś o G20 i sukcesie gospodarczym, kraj całkowicie zbudowany pod najbogatszych w którym dla 90% społeczeństwa się nie da normalnie żyć 

  10. Coś bardzo dużo obszarów bez danych. Ciekawe jak to wpływa na nasz obraz vs inne kraje.

  11. Mam rezydenta na Islandii, i bawi mnie to że wyleciałem z Polski na Islandie i sytuacja z pokojami i mieszkaniami wygląda tak samo a nawet gorzej. Nie rozumiem dlaczego w Polsce tak to wygląda, ale w 2008 sektor budowlany umarł i Islandia dostała mocno po rajtach, bo już wgl nie budowano nowych domów, przynajmniej rząd. Islandczycy zauważyli okazje i teraz wszyscy obcokrajowcy na Islandi mają ten sam problem bo są masowi rypani przez prywaciarzy a nie ma innych opcji. Stolica to jakieś 150 tysięcy ludzi z czego duża część to obcokrajowcy walczący o byle pokój za bezcen. A mała społeczność islandczyków kosi na tym sianko. W sumie zrozumiałe ale hamówa straszna, w Polsce mieszkań jest dużo ale wiemy za jakie ceny bo pato developa rucha nas jak nigdy dotąd.

  12. w większości krajów na zachód nie kupuje się mieszkań. Fajna mapka, ale mówi co innego niz jak miększość ludzi to intepretuje

  13. Mamy praktycznie najwyższe oprocentowanie nowych kredytów hipotecznych w Europie. 6-7% obecnie.

    0% zdziwienia, 100% smutku.

Comments are closed.