
Mieszkańcy miast, którzy płacą pełne podatki, składki ZUS, VAT i PIT, finansują system, w którym rolnicy funkcjonują w zamkniętej strukturze zawodowej, z dostępem do ulg, dopłat i zwolnień. Rolnictwo w Polsce to de facto kasta zawodowa, do której nie można wejść bez zgody systemu — trzeba mieć ziemię, wykształcenie rolnicze, a często też lokalne powiązania. Miastowi nie mają takich przywilejów, a mimo to dopłacają do życia rolników, którzy w zamian głosują na partie populistyczne i nacjonalistyczne, oferujące transfery socjalne typu 800+, które jeszcze bardziej obciążają budżet. To nie jest tylko wybór polityczny — to światopoglądowa przepaść między tymi, którzy utrzymują państwo, a tymi, którzy z niego głównie korzystają
by Gamebyter
24 comments
Będą jakieś kontr protesty?
Wszystko prawda. Ale z drugiej strony coś jeść trzeba.
O co protestują? Umowę z Mercosur?
co, znowu protestuja?
Dodam tylko, że argument o zdrowej, Polskiej żywności to niestety już tylko fantazja.
Polska ma bardzo skażone gleby, nawozu nadal daje się tyle ile wlezie. Pasze byle taniej, np ziarno skażone pestycydami.
Krajowi rolnicy mieli czelność faszerować drób zbożem technicznym skażonym rakotwórczymi substancjami… no ale dobre Polskie hehe.
Rolnicy to przedsiębiorcy i powinni płacić takie same podatki i takie same składki na ubezpieczenie społeczne.
Swoją drogą rolnik głosujący na wolnorynkową Konfederację… też żart.
Może by tak reforma KRUS?
Wzięli by się za robotę to może inflacja przystopuje, a nie tylko dej dej dej bo trzeciemu synowi trzeba dom postawić.
Warszafka, która się śmieje z tych protestów, nie będzie się śmiać jak ich zastąpią Another Indians i chatGPT.
Przydałby się jakiś kontrprotest przeciwny dopłacaniu uprzywilejowanym grupom społecznym, ale mam tu bardziej na myśli górników. Zwykły człowiek może napierdalac w fabryce azbestu czy innego gówna i musi sie dorzucać do utrzymania związków zawodowych i innego gówna, za zwykłych ludzi prawie nikt nie walczy. Głośno krzyczeć i można się ustawić
Tekst pisany przez chatGPT.
Poza tym zgadzam się że grupy uprzywilejowane jak rolnicy i górnicy powinny zostać zlikwidowane. Nie podoba się praca w zawodzie? Zmień zawód, zobaczysz jak to fajnie jest całej reszcie. Może zatęsknisz, a może wprost przeciwnie, tak czy siak jeden problem z głowy podatnika.
Krok pierwszy: zaorać KRUS. Tylko nikt nie ma jaj żeby to zrobić.
800plus baza
To wszystko prawda, niestety, żarcie i energię państwo musi mieć własne więc będziemy dopłacać. Pytanie pozostaje ile tak naprawdę musimy dopłacać.
Tylko, że bez rolników to miasta by pozdychały. Kolega mówił, że wystarczy sobie kupić hektar ziemi (byle gdzie, jak najtaniej, zrobić szybki kurs na rolnika i już jesteście rolnikami, możecie płacić KRUS i mieć wszystkie przywileje, zamiast oddawać haracz.
Problemem jest żenująco niski poziom wiedzy o podstawach rolnictwa wśród ludzi z miast jak OP. Bez tej wiedzy łatwo mówić o „życiu na koszt państwa” i „kastach zawodowych”, nie rozumiejąc ani ryzyka, ani realiów tej pracy. Zanim ktoś zacznie stawiać takie tezy, warto spróbować przepracować choć jeden rok na gospodarstwie. Bardzo szybko weryfikuje poglądy.
Bez własnego rolnictwa zostaje już tylko „hop, hop” po tanie, importowane wyroby i pełna zależność od innych.
Fascynuje mnie jak ludzie uważający się za środowiska lewicowe pogardzają klasą pracującą
Nie kupuje od polskich rolników
No k…a. Na kij oni strajkują w Polsce? Nasze wszystkie frakcja polityczne nie chcą tej umowy. Nawro i Rząd + opozycja już od dawna byli przepis. Czy ich popierdolilo? Znowu będą się wozić traktorami za grube miliony. To się w palę nie mieści.
Za dobrze im się powodzi, może warto by było wrócić do pańszczyzny i hop hop hop.
Protesty rolników:
https://preview.redd.it/x9yyap638bag1.png?width=1084&format=png&auto=webp&s=966941b1a372820c019b7eabf728bfa299b3b9ac
Ach ci biedni rolnicy: zerowy ZUS (bo mają KRUS), dopłaty do wszystkiego, czy susza czy deszcz narzekanie na ceny skupu
Moja ulubiona grupa zawodowa zaraz po górnikach
Edit: Gdyby ktoś się interesował dlaczego teraz protestują… bo nie mają co na polach robić
Totalny shitposting. Idź popracuj z rolnikiem przez miesiąc.
Szczerze, dosyć. Mam dość protestów rolników.
Ja tylko dodam, że w rolnictwie zatrudnionych jest około 7% pracujących. Udział rolnictwa w PKB: ~2,6–3%.
Przeciętny pracownik rolnictwa wytwarza ok. 40–45% średniej produktywności pracownika w polskiej gospodarce.
Dla francuskiego i niemieckiego rolnika to jest 65-75%.
My mamy tak zwane rolnictwo socjalne, podczas gdy w starej EU rolnicy w większym stopniu poddani są presji rynkowej.
Lobby rolnicze i lobby węglowe zawsze ciągnęły Polskę w dół, albo raczej kolejne rządy, które odkładały reformy.
Kurwa zwariuje z tymi nierobami
Pogonią przy tym esbecję?
Jak dla mnie głównym problemem polskiego rolnictwa jest fakt, że tylko niewielka część gospodarstw rolnych jest rentowna. Spora część “rolników” nie produkuje żywności, ale bierze dotacje na łąki, ma ubezpieczenie w KRUS i utrzymuje się z pracy na czarno. Obecny system rolnictwa wygląda bardziej jak system wspierania wsi. Najpierw to powinno być naprawione.
Comments are closed.