Dramat kierowców na S7. “Nie mamy nic do jedzenia ani picia”

by ydrus

8 comments
  1. Nie wiem kto mnie tego nauczył, ale zawsze (zwłaszcza w zimie) mam w samochodzie dodatkowy koc, suche ubranie, coś do picia, a w zimie jakieś kanapki i termos z herbatą. Nawet jak jadę 25km do pobliskiego miasta na zakupy. 
    Nigdy nie wiem czy uderzę sarnę, złapie kapcia, czy najzwyczajniej zepsuje mi się samochód. Tak podpowiada mi zdrowy rozsądek. 

    Niemniej jednak ktoś powinien zapewnić pomoc tym ludziom jeżeli stanie w korku zagraża ich zdrowiu.

  2. Co tam się stało? Artykuł za adwallem, poza tym to tvn.

  3. Sezonowy środek transportu. Tymczasem mi na rowerze jeździ się świetnie 😀

  4. > prawdopodobnie jedna ciężarówka wyprzedzała drugą pod górkę i utknęła

    Nie zdziwiłbym się jakby to była prawda

  5. A teraz wyobraźcie sobie, że np jest ewakuacja jakiegoś miasta i tak kompletnie zakorkowane drogi są parę dni… I co wtedy? Oczywiście, w takiej sytuacji, jedną z pierwszych rzeczy, która przestanie działać to komórki 

  6. Jak to było? Polak mądry po szkodzie? Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
    Nową przypowieść Polak sobie kupi,
    Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

Comments are closed.