Miniony rok był dla polskiej gospodarki okresem wyraźnej zmiany fazy. Po długim czasie, w którym polityka makroekonomiczna koncentrowała się na tłumieniu inflacji, coraz wyraźniej widać przejście do etapu ostrożnej stabilizacji i odbudowy aktywności gospodarczej. Proces dezinflacji otworzył przestrzeń do łagodzenia polityki pieniężnej, a jednocześnie nie zahamował wzrostu – przeciwnie, stworzył warunki do stopniowego przyspieszenia. Polska gospodarka w 2026 roku ma przed sobą dobre perspektywy.

Polska gospodarka wchodzi w 2026 rok w fazę stabilnego wzrostu po okresie walki z inflacją

Głównym motorem wzrostu przestają być wydatki konsumentów, a stają się inwestycje

Dynamika PKB ma utrzymać się w okolicach 3,5–3,7 proc., co wyróżnia Polskę na tle UE

Inflacja stabilizuje się poniżej celu NBP, przy jednoczesnym spadku presji płacowej

Rada Polityki Pieniężnej w ciągu roku sześciokrotnie obniżyła stopy procentowe, łącznie o 175 punktów bazowych. Decyzje te były możliwe dzięki wyraźnemu spadkowi presji inflacyjnej. Inflacja CPI obniżyła się z poziomów bliskich 5 proc. na początku roku do 2,5 proc. w listopadzie, a kolejne odczyty regularnie okazywały się niższe od oczekiwań rynkowych. Równie istotny był spadek inflacji bazowej, której tempo – mierzone krótkookresowym impetem – po raz pierwszy od kilku lat zeszło poniżej 2 proc. To sygnał, że proces normalizacji cen ma coraz szerszy charakter i nie ogranicza się jedynie do czynników zewnętrznych.

Jednocześnie ekonomiści podkreślają, że pełne skutki obniżek stóp procentowych ujawnią się dopiero z opóźnieniem, szacowanym na osiem–dziewięć kwartałów. Oznacza to, że obecna poprawa koniunktury w dużej mierze wynika jeszcze z wcześniejszych uwarunkowań realnych, a nie z pełnego efektu luzowania monetarnego.

Mimo wciąż relatywnie restrykcyjnych warunków finansowych aktywność gospodarcza zaczęła stopniowo przyspieszać. Sprzyjał temu spadek inflacji, utrzymujące się dodatnie tempo wzrostu płac realnych oraz coraz większy napływ środków unijnych. Szacunki wskazują, że wzrost PKB w 2025 roku ukształtował się w przedziale 3,2–3,6 proc., co oznacza wyraźne przyspieszenie wobec 2024 roku. Co istotne, poprawa objęła większość sektorów gospodarki: usługi i przemysł notowały wzrost, a budownictwo zaczęło stopniowo wychodzić z wieloletniej stagnacji.

Druga połowa roku przyniosła szczególnie pozytywne sygnały ze sfery realnej. Wyraźnie przyspieszyły inwestycje, które w trzecim kwartale rosły w tempie przekraczającym 7 proc. rok do roku. Po długim okresie neutralnego lub ujemnego wpływu, dodatni wkład do wzrostu PKB zaczął wnosić również eksport netto, mimo że import także przyspieszał wraz z poprawą popytu krajowego.

Gospodarka Polski w 2026 roku będzie dynamicznie się rozwijać

Ten punkt wyjścia sprawia, że prognozy na 2026 rok są relatywnie optymistyczne. Zgodnie z nimi Polska wchodzi w kolejny rok z gospodarką funkcjonującą na wysokim poziomie aktywności, ale z istotną zmianą w strukturze wzrostu. O ile w latach bezpośrednio po szczycie inflacji głównym motorem odbicia była konsumpcja prywatna, o tyle w 2026 roku jej rola ma stopniowo słabnąć. Dynamika konsumpcji ma spaść do około 3,2 proc., pozostając dodatnia, ale przestając dominować nad innymi komponentami popytu.

Kluczowym filarem wzrostu mają stać się inwestycje. Prognozy wskazują na ich przyspieszenie nawet do około 9,5 proc. rok do roku. Ma to być efekt jednoczesnego uruchomienia dużych projektów infrastrukturalnych, energetycznych i przemysłowych, finansowanych zarówno ze środków Krajowego Planu Odbudowy, jak i nowej perspektywy unijnej. Co istotne, nie chodzi wyłącznie o zapowiedzi – według analiz tempo kontraktacji projektów sugeruje, że szczyt cyklu inwestycyjnego przypadnie właśnie na pierwszą połowę 2026 roku i znajdzie odzwierciedlenie w twardych danych statystycznych.

Zmiana struktury wzrostu widoczna będzie również na rynku pracy. Realne wynagrodzenia nadal mają rosnąć, ale znacznie wolniej niż w rekordowych latach 2024–2025. Prognozowany wzrost na poziomie 5–6 proc. oznacza wyhamowanie presji płacowej, co z jednej strony ogranicza tempo wzrostu konsumpcji, a z drugiej sprzyja dalszej stabilizacji inflacji. W ujęciu historycznym jest to wciąż bardzo wysoki wynik, porównywalny z najlepszymi okresami poprzednich cykli koniunkturalnych.

Inflacja w 2026 roku ma utrzymywać się w pobliżu 2,4 proc., czyli poniżej celu NBP. Sprzyjać temu będą czynniki zewnętrzne, takie jak niska inflacja w otoczeniu międzynarodowym, stabilne ceny surowców oraz mocny złoty. Dodatkowym elementem jest rosnąca konkurencja ze strony importu, zwłaszcza z Chin, która ogranicza wzrost cen towarów. Jednocześnie ekonomiści zwracają uwagę, że potencjał dalszego spadku inflacji jest ograniczony, a jej stabilizacja na niskim poziomie nie oznacza powrotu do warunków deflacyjnych.’

Gospodarka Polski w 2026 roku. Płace zwalniają, a inwestycje w górę [PROGNOZA]

W tle tych procesów pozostaje handel zagraniczny. Eksport w 2026 roku ma rosnąć w tempie około 6 proc., czemu sprzyjać będzie poprawa koniunktury u głównych partnerów handlowych, zwłaszcza w strefie euro. Szczególne znaczenie ma tu sytuacja w Niemczech, które odpowiadają za około jedną trzecią polskiego eksportu. Odbicie po zachodniej stronie Odry może przełożyć się na wzrost zamówień i poprawę wyników krajowego przemysłu. Jednocześnie jednak import ma rosnąć szybciej – nawet o 8 proc. – co wynika z wysokiej aktywności inwestycyjnej i zapotrzebowania na dobra pośrednie oraz kapitałowe. W efekcie saldo handlowe pozostanie ujemne, a wkład eksportu netto do wzrostu PKB będzie ograniczony.

Coraz większe znaczenie dla perspektyw Polski ma także sytuacja globalna. Stopniowe ożywienie w strefie euro oraz relatywnie dobra kondycja gospodarki amerykańskiej mogą w kolejnych kwartałach wspierać popyt zewnętrzny. Jednocześnie źródła niepewności pozostają w dużej mierze poza krajem. Obejmują one zarówno politykę handlową największych gospodarek, jak i czynniki geopolityczne. Wśród potencjalnych pozytywnych impulsów wymienia się możliwość zakończenia wojny w Ukrainie, przy zastrzeżeniu, że skala wpływu takiego scenariusza zależy od jego trwałości i warunków.

Całościowo obraz polskiej gospodarki na przełomie 2025 i 2026 roku można opisać jako przejście od fazy inflacyjnej normalizacji do nowego cyklu wzrostu opartego na inwestycjach. Jeśli prognozy się potwierdzą, będzie to okres solidnego, choć bardziej zrównoważonego rozwoju, w którym główne ryzyka nie wynikają z krajowych fundamentów, lecz z otoczenia międzynarodowego.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Post Views: 0