W „Słowiańskim przewodniku po świętowaniu” Anna Stasiak, etnografka i socjolożka, stara się odtworzyć i odzyskać opowieści i tradycje, które nie zostały spisane, a przynajmniej nie przez samych Słowian. Opiera się na znaleziskach archeologicznych, analizach językoznawczych i badaniach etnograficznych, aby dotrzeć do przedchrześcijańskich elementów obecnych we współczesnych formach celebracji. Nie są to jedynie powierzchowne badania, ale wnikliwa analiza, poparta niemal trzydziestoma stronami odwołań bibliograficznych. Co ważne, autorka jasno wskazuje, które informacje nie są pewne, zestawia różne teorie i domysły, podaje możliwe interpretacje i dementuje wiele błędnych przekonań.
Książka podzielona jest na cztery części odpowiadające porom roku. W każdej z nich autorka skupia się na świętach, obchodach i tradycjach, a opis każdego zwyczaju jest też okazją do obszernych dygresji na temat słowiańskiej kultury. I tak czytając o Dziadach, andrzejkach, Szczodrych i Jarych Godach, zapustach, Zielonych Świątkach, nocy Kupały czy zwyczajów związanych ze żniwami, przy okazji dowiadujemy się wiele na temat rodzajów pochówków, tryzny (uczty nad grobem zmarłego), duchów domowych i demonów, bogów i legend. Nie są to opisy pobieżne: sześć stron na temat słomy, siedem na temat maku i około czterdziestu na temat różnych form kolędowania. Te dodatkowe informacje pojawiają się „przy okazji”, przez co nie są uporządkowane według określonego klucza. W rezultacie często informacje powtarzają się w kolejnych rozdziałach: ten sam cytat na temat bogów pojawia się na stronie 214, 223, 372, o paleniu zwłok na stronie 25, 28 i 312, legenda o Bogu i diable na stronach 45-46 i ponownie na 382. Ta repetycyjność i niejasne uporządkowanie materiału to moja jedyna krytyczna uwaga. Mimo tych drobnych niedociągnięć „Słowiański przewodnik po świętowaniu” jest wspaniałą lekturą, dającą nam dostęp do dawnych tradycji, które nie powinny odejść w zapomnienie.
Agnieszka Kruk