I cyk, propaganda o nienawiści Polaków do Żydów, Polish death camps i jak to Polska nie chce Żydów od setek lat XD klasa, niech internet już zdechnie
Czy ktoś może powiedzieć staremu żeby szedł do domu?
Poważna odpowiedź: Bo w szkołach nie ma nacisku na mówienie. Uczysz się zasad jezykowych by dobrze wypełnić kartę ćwiczeń i pracę domową, ale mówi się bardzo mało na lekcjach.
Często w ogóle jak ktoś zna angielski, to nawet nie ze szkoły, tylko z gier czy oglądania filmów. I w większości niestety to bierne uczenie się języka, tylko jego rozumienia, a nie mówienia.
Z tego samego powodu polacy super wypadają w jakiś testach na znajomość angielskiego, ale w realnej sytuacji dukają, poziom spada do Kali jeść, Kali pić i są mega zestresowani wizją mówienia
Obesrany menel rado, żyjący na ulicach w UK ma czelność wyganiać kogoś z kraju xD
Już nie wspomnę o żenującym “angielskim”, chłop nic się nie nauczył żyjąc tam kilka lat
Pracowałam w międzynarodowym korpo z ludźmi z różnych krajów. Wyleczyło mnie to z kompleksów dotyczących akcentów. Chyba tylko Polacy mają jakąś dziwną obsesję na punkcie mówienia jak Brytyjczyk lub Amerykanin. Tutaj najbardziej szanuję Francuzów – mają swój specyficzny akcent i absolutnie nie próbują się go pozbyć.
8 comments
Akcent ma idealny. Typ nawija czystym Ponglishem.
Ah ten Rado
I cyk, propaganda o nienawiści Polaków do Żydów, Polish death camps i jak to Polska nie chce Żydów od setek lat XD klasa, niech internet już zdechnie
Czy ktoś może powiedzieć staremu żeby szedł do domu?
Poważna odpowiedź: Bo w szkołach nie ma nacisku na mówienie. Uczysz się zasad jezykowych by dobrze wypełnić kartę ćwiczeń i pracę domową, ale mówi się bardzo mało na lekcjach.
Często w ogóle jak ktoś zna angielski, to nawet nie ze szkoły, tylko z gier czy oglądania filmów. I w większości niestety to bierne uczenie się języka, tylko jego rozumienia, a nie mówienia.
Z tego samego powodu polacy super wypadają w jakiś testach na znajomość angielskiego, ale w realnej sytuacji dukają, poziom spada do Kali jeść, Kali pić i są mega zestresowani wizją mówienia
Obesrany menel rado, żyjący na ulicach w UK ma czelność wyganiać kogoś z kraju xD
Już nie wspomnę o żenującym “angielskim”, chłop nic się nie nauczył żyjąc tam kilka lat
Pracowałam w międzynarodowym korpo z ludźmi z różnych krajów. Wyleczyło mnie to z kompleksów dotyczących akcentów. Chyba tylko Polacy mają jakąś dziwną obsesję na punkcie mówienia jak Brytyjczyk lub Amerykanin. Tutaj najbardziej szanuję Francuzów – mają swój specyficzny akcent i absolutnie nie próbują się go pozbyć.
Zajebista sobie reprezentacje Polaków wybrałeś XD