
Czytam sobie na przykład, że jeśli ktoś zorganizuje spota, czyli "spotkanie właścicieli, posiadaczy lub użytkowników pojazdów samochodowych na otwartej lub ogólnodostępnej przestrzeni, którego celem jest prezentacja pojazdów samochodowych w liczbie większej niż 10" i nie zgłosi tego do gminy, to wszyscy uczestnicy – Z WIDZAMI WŁĄCZNIE (!) – mogą zostac ukarani grzywną.
Czyli wyobraźcie sobie, idziecie latem przez miasto. Na promenadzie stoją zabytkowe auta, okoliczni miłośnicy starych samochodów się spotkali. Stoją ludzie, robią zdjęcia, nagle wjeżdza policja "jest Was tu 11, wszyscy mandat, mandat, mandat!!!!"
Albo na przykład jest sobie firma transportowa. Do floty wchodzi nowy model samochodu ciężarowego. Wszyscy kierowcy oczywiście chcą zobaczyć więc się umawiają "spotkamy się na tym truckstopie koło tego dużego magazynu". Zajeżdża kierowca nowym samochodem, zatrzymuje się, wszyscy stają w okół, on pokazuje co i jak "o, i ma dwie osie w tandemie, można podnieść jedną z nich, o tak, zobaczcie: https://www.youtube.com/watch?v=r3EEsVuVy_U
I JEB, 1500 złotych grzywny za udział w nielegalnych wyścigach. Jakich nielegalnych wyścigach? Ano, za nielegalne wyścigi uważa się sytuację kiedy podczas "spotkania włąsicieli, posiadaczy lub użytkowników pojazdu…" doprowadzi się celowo do "do utraty styczności z nawierzchnią choćby jednego koła" to własnie według tego nowego prawa jest to udział w nielegalnym wyscigu – grzywna od 1500 złotych plus.
Dlaczego każde pisane w polsce prawo musi być pisane przez jakichś ignorantów na kolanie?
Teraz będzie tak, że jacyś mądrzy prawnicy znajdą w tym jakieś dziury, a policja będzie olewać, bo to za dużo roboty i skończy się tak jak z egzekwowaniem prawa w kwestii patoparkowania…
—
Zenon_Czosnek
5 comments
Też się zastanawiam, dla wielu ludzi jest to hobby. Jak najbardziej się zgadzam, że powinno się walczyć z piractwem drogowym, ale prawo konstruują tak, że obrywają wszyscy, a często i tak najmniej Ci co powinni. No, bo odnośnie zakazów sądowych. Wielu z tych ludzi jest niespłacalnych, więc co im za różnica, że ich złapią na zakazie. Ktoś powie – to pójdzie do więzienia. Ale z tego co ja kojarzę to sądy w kółko po prostu dają zakazy bez egzekwowania ich więzieniem, więc taki człowiek dalej jeździ
Właśnie oglądałem MotoDoradce dzisiaj i ten jeden zapis to jakiś wielki scam. Jakby się uprzeć, to można wlepić mandaty ludziom pod biedronką, ktorzy przyjechali na zakupy xD
Ogólnie, wydaje mi się, że takie wymyślanie nowych przepisów jest kontrproduktywne, bo największym problemem i tak jest egzekwowanie tego prawa.
Wzruszył mnie przykład spotkania w celu obejrzenia nowej ciężarówki
Zjazd zabytków jak najbardziej powinno się zgłosić. A pokaz firmowej ciężarówki można zrobić na zakładzie a nie publicznym parkingu. Szukanie dziury w całym.