Reklamujesz się nie tylko po to żeby ludzie kupowali. Czasem po to żeby ludzie znali markę.
A czasem też po to żeby pismo/serwis internetowy zarobił.
Pamiętacie reklamy spółek skarbu państwa zajmujące z pół objętości prorządowych pism za czasów PiS? Emeryci co je kupowali mieli tyle siły nabywczej?
Żeby przepalić piniondz.
To element lobbingu. Polska potrzebuje co najmniej 32 kolejnych samolotów, więc pochody trwają.
Kształtowanie opinii publicznej.
Bo istnieje szansa że jesteś członkiem polskiego rządu, i taka reklama mogła trafić do ciebie.
W Waszyngtonie na przystankach autobusowych też się reklamują firmy sprzedające sprzęt wojskowy, z nadzieją że zobaczy je jakiś senator/ka
Reklamy też się robi po to, aby produkt pozycjonować. Tu chodzi o to, żeby opinia publiczna kojarzyła ten sprzęt z czymś dobrym i bezpieczntm, to pomaga w sprzedazy. Tak samo np rolex nie reklamuje się w tv po to, żeby ktoś sobie kupil ale po to, żeby robol-kowalski sobie przypomniał, że to jest symbol luksusu, bo bez tego bogol nie kupi rolexa – go sie nie kupuje dlatego, że mierzy lepoiej czas tylko dla prestiżu.
Czyli czasem reklamujesz towar poza grupą docelową tylko po to, aby sie wypozycjonować w głowach społeczeństwa.
Propagandowy
Nie kupisz, ale zapłacisz za to ze swoich podatków.
Ja zamówiłem już cztery
> Jaki sens ma reklamowanie się zwykłym ludziom?
Jeśli tak ustawisz sobie opinię publiczną że wszyscy będą myśleć że *”Boeing to zajebisty odrzutowiec”*, to później politycy będą mniej skłonni inwestować w inne marki odrzutowców, bo opinia publiczna będzie myślała *”jacyś pojebani, czemu biorą gówno a nie inwestują w zajebisty odrzutowiec, nie ufam im”*.
Drony nadchodzą i coraz więcej ludzi będzie kwestionować zakupy myśliwców za X mln dolarów, skoro można kupić setki tysięcy tańszych dronów. Wszak strata jednego myśliwca to duży cios nawet dla dużej armii, a strata drona to jak utrata jednej wykałaczki (porównania bez zachowania skali kosztów 😌).
Żeby budować efekt zajebitosci w spoleczenstwie
Kupiłeś 32, planujesz kolejne 32 (tylko nie te)
Ja to widzę jako ukryty lobbying. Damy reklamę w piśmie X, a za jakiś czas dziennikarz owego pisma napisze pozytywny artykuł o firmie… Artykuł, który dotrze do decydentów.
Ostatnio Embraer robi turnee po Polsce. Wcześniej coś tam czytałem o ich samolocie i aż zęby bolały jak dyrektor polskich zakładów zbrojeniowych mówił dokładnie to co przeczytałem w prasie branżowej. Słowo w słowo.
Oczywiście Embraer obiecuje, że gdyby nasi decydenci wybrali ich propozycję ulokuje w naszym kraju pewne elementy produkcji i serwisowania, a ów zakład miałby swój kawałek tortu.
A co śmieszne to są F-15 czyli nic dla naszej dyspozycji
To nie jest reklama dla ciebie żebyś kupił myśliwiec, tylko dla opinii publicznej i decydentów żeby później łatwiej było przepchnąć wydatek z twoich podatków
17 comments
Reklamujesz się nie tylko po to żeby ludzie kupowali. Czasem po to żeby ludzie znali markę.
A czasem też po to żeby pismo/serwis internetowy zarobił.
Pamiętacie reklamy spółek skarbu państwa zajmujące z pół objętości prorządowych pism za czasów PiS? Emeryci co je kupowali mieli tyle siły nabywczej?
Żeby przepalić piniondz.
To element lobbingu. Polska potrzebuje co najmniej 32 kolejnych samolotów, więc pochody trwają.
Kształtowanie opinii publicznej.
Bo istnieje szansa że jesteś członkiem polskiego rządu, i taka reklama mogła trafić do ciebie.
W Waszyngtonie na przystankach autobusowych też się reklamują firmy sprzedające sprzęt wojskowy, z nadzieją że zobaczy je jakiś senator/ka
Reklamy też się robi po to, aby produkt pozycjonować. Tu chodzi o to, żeby opinia publiczna kojarzyła ten sprzęt z czymś dobrym i bezpieczntm, to pomaga w sprzedazy. Tak samo np rolex nie reklamuje się w tv po to, żeby ktoś sobie kupil ale po to, żeby robol-kowalski sobie przypomniał, że to jest symbol luksusu, bo bez tego bogol nie kupi rolexa – go sie nie kupuje dlatego, że mierzy lepoiej czas tylko dla prestiżu.
Czyli czasem reklamujesz towar poza grupą docelową tylko po to, aby sie wypozycjonować w głowach społeczeństwa.
Propagandowy
Nie kupisz, ale zapłacisz za to ze swoich podatków.
Ja zamówiłem już cztery
> Jaki sens ma reklamowanie się zwykłym ludziom?
Jeśli tak ustawisz sobie opinię publiczną że wszyscy będą myśleć że *”Boeing to zajebisty odrzutowiec”*, to później politycy będą mniej skłonni inwestować w inne marki odrzutowców, bo opinia publiczna będzie myślała *”jacyś pojebani, czemu biorą gówno a nie inwestują w zajebisty odrzutowiec, nie ufam im”*.
Drony nadchodzą i coraz więcej ludzi będzie kwestionować zakupy myśliwców za X mln dolarów, skoro można kupić setki tysięcy tańszych dronów. Wszak strata jednego myśliwca to duży cios nawet dla dużej armii, a strata drona to jak utrata jednej wykałaczki (porównania bez zachowania skali kosztów 😌).
Żeby budować efekt zajebitosci w spoleczenstwie
Kupiłeś 32, planujesz kolejne 32 (tylko nie te)
Ja to widzę jako ukryty lobbying. Damy reklamę w piśmie X, a za jakiś czas dziennikarz owego pisma napisze pozytywny artykuł o firmie… Artykuł, który dotrze do decydentów.
Ostatnio Embraer robi turnee po Polsce. Wcześniej coś tam czytałem o ich samolocie i aż zęby bolały jak dyrektor polskich zakładów zbrojeniowych mówił dokładnie to co przeczytałem w prasie branżowej. Słowo w słowo.
Oczywiście Embraer obiecuje, że gdyby nasi decydenci wybrali ich propozycję ulokuje w naszym kraju pewne elementy produkcji i serwisowania, a ów zakład miałby swój kawałek tortu.
A co śmieszne to są F-15 czyli nic dla naszej dyspozycji
To nie jest reklama dla ciebie żebyś kupił myśliwiec, tylko dla opinii publicznej i decydentów żeby później łatwiej było przepchnąć wydatek z twoich podatków
[Akurat jest jeden ex-military youtuber który dosłownie o tym nagrał filmik :P](https://youtu.be/bjB213suSTY?is=jBghfO5z3cPE5Wzd)