TFW aplikujesz do potencjalnej pracy ale umowa o nią to już przesada

Tak, mam ból dupy.




Scroef

12 comments
  1. I bardzo dobrze, że masz o to ból dupy. I bardzo szkoda, że jest tak wielu pracowników, którzy się godzą na obchodzenie prawa pracy przez zakładanie fikcyjnych „działalności gospodarczych” (tak, kiedyś się do nich zaliczałem).

  2. nie dziwię się, ze się wkurzasz. ja tez bym nie chciał pracować na umowie B2B, zeby nie mieć jakichkolwiek praw pracowniczych

  3. Mam dziś dzień dostawania wiader pomyj na głowę od tego suba, więc się jednak nie powstrzymam i to napiszę, co mi tam.

    B2B >>>>>>> UOP. Jebać 32% podatku dochodowego.

  4. W sensie rozumiem sam głębszy problem, ale jeżeli (a rozumiem, że tak było) w ogłoszeniu była zaznaczona preferowana forma współpracy, to po co w ogóle aplikować?

  5. Ale wiesz, że istnieje możliwość że klient nie ma siedziby w Polsce i po prostu nie może Ci zaoferować UoP w takiej sytuacji?

  6. Jak to nie chcesz być potężnym przemsiembiorcom? \s

    Tak, to jest patologia w Polsce. Mieszkam w Czechach, tam nie mam takiego pierdolnika, idę i dostaję umowę o pracę, raz na rok wysyłam do Urzędu Skarbowego papier ile zarobiłem i dostaję po miesiąciu zwrot i mam święty spokój.

  7. Odważny ruch z ich strony patrząc że reforma PIP wchodzi w życie za dwa miesiące xD

  8. Burżuj je*any dostał mail zwrotny i narzeka /s

    A tak na serio to dobrze że dostałeś chociaż info zwrotne i dokładny powód.

    A co do samej treści to ta, wszechobecne B2B to patola i powinni coś z tym zrobić

  9. Kiedyś to się nazywała dorywcza praca (na czarno), ale ponieważ źle się kojarzy się z reformą ustroju i biedą, to teraz nazywa się B2B.

    Opakowanie amerykańskie, zawartość produktu ta sama.

  10. Świat jest poryty, widziałam niedawno że w pewnej sieciówce lumpeksowej na stanowisko kasjera wymagali założenia własnej działaności XD Trzymaj się OPko, będę Ci manifestować coś co niestety nie jest takie oczywiste, czyli UoP

Leave a Reply