Na czerwono podkreśliłem miasta w których dzieci rodzi się mniej a na żółto w których wynik jest bardzo bliski zera.




Trawpolja

10 comments
  1. Teraz tak patrzę że w sumie to Poznań też mogłem zaznaczyć na żółto. A i dodam oczywiście że tak wiem że dużo z tych miast ma się dobrze w wyniku migracji ludzi z małych miast do większych, ale według mnie tytuł tamtego posta i tak jest trochę mylący

  2. Statystyka to największe kłamstwo. Czy te statystyki biorą pod uwagę urodzeń dzieci z Polskim obywatelstwem czy są brane pod uwagę także urodzenia dzieci imigrantów np z Ukrainy? Bo jak imigranci rodzą dzieci w Polsce to nic nam nie daje oprócz tego że są ludzie ale Polaków coraz mniej…

  3. Ja mam tylko pytanko co realnie politycy i państwo zmieniają żeby zachęcić Polek i Polaków do robienia dzieci. Mam wrażenie że cała ta gadka o dzietności jest używana do robienia gównoburzy i tyle

  4. Good point, trzeba być uważniejszym, nic nie można brać za pewnik. Ja przeczytałam tytuł tego poprzedniego posta, myślę sobie eeee to chyba nie jest tak źle, przeskrolowałam szybko komentarze i cyk wychodzę.

  5. To zależy, bo największe miasta Polski może równie dobrze oznaczać 20 największych miast 10 największych albo 2 największe

    I w zależności od tego temat jest prawdziwy lub nie

    Pozatym czemu Białystok i Gdańsk jest na żółto? Oba miasta mają więcej urodzeń niż zgonów

  6. Czy w Krakowie żyje się aż tak dobrze ? Niesamowity wyjątek na tle całej Polski.

  7. Tu by było fascynujące porównanie jak wygląda ruch młodych per województwo. Bo Warszawa to odkurzacz. Wsysa młodych i dzięki temu zawyża wyniki. Za to małe miejscowości na Mazowszu to zaczyna być dom starców. Opuszczone wsie.
    Te dany w gruncie rzeczy są przerażające.

  8. tytuł tamtego posta brzmi: w najwiekszych miastach, wiec patrząc na Warszawę i Kraków to się zgadza

Leave a Reply