Bagaż bez opieki zauważyli w poniedziałek ok. godz. 13 policjanci patrolujący stację PKP Gdańsk Główny. Wszystkie służby zostały postawione w stan najwyższej gotowości – opisuje „Dziennik Bałtycki”.
W związku z potencjalnym zagrożeniem bombowym dworzec został częściowo zamknięty, a ruch pociągów — wstrzymany. Służby ewakuowały podróżnych z dwóch peronów i wezwały na miejsce pirotechników. Ci przyjechali ze specjalnym robotem służącym do przenoszenia niebezpiecznych przedmiotów.
Ostatecznie alarm okazał się fałszywy. W torbie znajdowały się rzeczy osobiste. Incydent doprowadził jednak do potężnych utrudnień na kolei.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego dworzec w Gdańsku został zamknięty?
Co wykryli policjanci na stacji PKP Gdańsk Główny?
Jakie były skutki incydentu na kolei?
Czy alarm bombowy okazał się prawdziwy?
Utrudnienia na kolei w Trójmieście. Problemy na całym Pomorzu
W związku z incydentem wiele pociągów złapało spore opóźnienie. Pociąg z Gdyni do Bielska-Białej miał 122 minuty opóźnienia, a z Pragi do Gdyni – 98 minut.
Niektóre składy musiały zatrzymywać się przed stacjami. Serwis Trojmiasto.pl opisuje, że sznur pociągów czekających na wjazd na stację sięgał Malborka. Część kursów została całkowicie odwołana.
Utrudnienia dotknęły też trójmiejskiej Szybkiej Kolei Miejskiej, która musiała zostać skierowana na inne tory.