FC Barcelona na ten moment zajmuje dopiero 15. miejsce w fazie ligowej Ligi Mistrzów. W pięciu meczach piłkarze Hansiego Flicka zdobyli tylko siedem punktów – Barcelona wygrała do tej pory jedynie z Olympiakosem (6:1) oraz z Newcastle (2:1). Nic dziwnego, że w Katalonii zaczęli już nerwowo liczyć punkty potrzebne do awansu.
Zobacz wideo Natalia Maliszewska po niebezpiecznym wypadku na torze w Gdańsku: Nie wiem, czy chcę to oglądać
Co dalej z Barceloną? Iluzoryczne szanse na TOP 8
W poprzednim sezonie Barcelona nie musiała się zamartwiać awansem, bo była niemalże najlepszą drużyną w całej stawce – ostatecznie piłkarze Hansiego Flicka zdobyli aż 19 punktów i zajęli drugie miejsce w fazie ligowej. Minimalnie lepszy był wtedy jedynie Liverpool, który miał 21 punktów. Do zajęcia miejsca w czołowej ósemce – dającej awans od razu do 1/8 finału – potrzeba było przynajmniej 16 punktów.
A szanse na to, że Barcelona skończy fazę ligową z takim bilansem są coraz mniejsze. Piłkarze Hansiego Flicka musieliby wygrać każdy z pozostałych trzech meczów fazy ligowej, żeby zakończyć ją z 16 punktami. Barcelonie zostały wprawdzie starcia z Eintrachtem Frankfurt, Slavią Praga i FC Kopenhaga – a więc w teorii z niezbyt wymagającymi rywalami – ale przecież kataloński klub pokazał już, że jest w stanie stracić punkty np. z belgijskim Club Brugge (3:3).
Inna sprawa, że w tym sezonie 16 punktów może nie wystarczyć na miejsce w czołowej ósemce. Sport.es w swoich obliczeniach wykorzystał nawet sztuczną inteligencję i ta szacuje, że na zajęcie takiej pozycji potrzeba będzie 16-18 punktów.
Statystyczny profil „Football Meets Data” ocenił, że szanse Barcelony na zajęcie miejsca w TOP 8 fazy ligowej Ligi Mistrzów spadły o 20,65 pp. Gorszy wynik (-22,64 pp.) zanotował wczoraj tylko Manchester City, który przegrał z Bayerem Leverkusen 0:2.
W środę 26 listopada sytuacja stanie się jaśniejsza. Dzisiaj swoje mecze zagrają Arsenal – Bayern (dwie najlepsze drużyny w Lidze Mistrzów), trzeci w tabeli Inter Mediolan (z Atletico Madryt), siódme PSG (z Tottenhamem) oraz będące tuż za czołową ósemką Real Madryt (z Olympiakosem) i Liverpool (z PSV). Kibice Barcelony muszą liczyć w tych meczach przede wszystkim na wpadki Realu i Liverpoolu.
Zachęcamy do śledzenia spotkań Ligi Mistrzów w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.