Poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz narzeka w mediach społecznościowych, że na Podkarpaciu już piąty dzień nie ma prądu. „Mimo, iż jestem posłem koalicji rządzącej i powinienem popierać wszystko co rządowe – to tego nie będę robił, dlatego że ta sytuacja jest niedopuszczalna” – oburzał się. Na jego utyskiwania zareagował były prezes Orlenu Daniel Obajtek. „Poseł Polski 2050 nagle nie lubi całkowitej elektryfikacji – szczególnie zimą mu pompa ciepła nie leży. Zwłaszcza, gdy piąty dzień nie ma prądu. No tak wygląda zderzenie wydumanych teorii z życiem. Bywa bolesne” – zaznaczył.
Poseł Polski 2050 relacjonował trudną sytuację w swoim regionie, gdzie od wielu już dni nie ma prądu.
12°C w domu, brak wody, brak oświetlenia, nie działa płyta indukcyjna i czajnik… i tak piąty dzień. To nie obraz Ukrainy po bombardowaniu przez Rosjan infrastruktury energetycznej. To Polska. To obraz ponad 4 tysięcy (na ten moment) mieszkańców województwa podkarpackiego, którzy pozostają bez prądu. Dostaję bardzo dużo wiadomości od mieszkańców powiatu bieszczadzkiego w szczególności, ale nie tylko. Glinnik Charzewski, Ustjanowa Górna, Brzegi Dolne. Nie każdy ma agregat, nie każdy jest w stanie sobie poradzić jakoś inaczej – z racji wieku, sytuacji finansowej, zdrowotnej… Na Facebooku jest wiele postów, wpisów i komentarzy użytkowników oburzonych aktualną sytuacją i ich autorzy mają rację. Tak, mają prawo i macie prawo, drodzy Państwo, być tą sytuacją oburzeni. To niedopuszczalne aby w XXI wieku – kiedy pewne sytuacje można prognozować, a problemy rozwiązywać sprawniej – przez kilka dni nie było prądu, zwłaszcza w zimie. Napiszę więcej! Nie można tego tak zostawić. Nie da się tej sprawy – jak niektórzy myślą – „zamieść pod dywan”
— napisał na Facebooku Bartosz Romowicz.
„Ewidentnie czegoś zabrakło”
Wskazywał, że w celu zażegnania problemu odbył kilka rozmów z członkami rządu oraz osobami, które w przeszłości zawiadywały spółkami energetycznymi. Dał jednak wyraz swemu zdziwieniu, że przez tak długi czas nie wykorzystano żołnierzy WOT ani nie podjęto szybszych kroków, by przywrócić zasilanie na Podkarpaciu.
Dziś odbyłem kilka rozmów od wiceministrów, poprzez osoby w przeszłości zarządzające spółkami energetycznymi, aż po osoby, które te prace wykonują w terenie i w teorii uzyskałem zapewnienie, że na dziś wszystkie linie średniego napięcia zostały przywrócone. Od jutra powinny trwać prace przywracające zasilanie po linii niskiego napięcia dla ostatecznych odbiorów, ale przecież nie cała Polska jest objęta takimi trudnościami
— stwierdził.
Nie jestem w stanie zrozumieć (ale wyjaśnię to!) dlaczego w takiej sytuacji nie relokuje się pracowników spółek energetycznych do terenów, w których jest najtrudniej? Dlaczego nie wykorzystuje się Żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej czy innych służb, które w takich trudnych momentach mogą pomóc? Wiem, że pracownicy w terenie robią co mogą, ale ewidentnie czegoś zabrakło. Zarządzania kryzysowego, interwencji osób zarządzających, odważnych decyzji?
— pytał Romowicz.
Krytyka własnego rządu
Krytykował też koalicyjny rząd, którego częścią jest jego ugrupowanie i podkreślał, że do problemów regionu nie zalicza się jedynie brak prądu, ale też kłopoty z bieżącą wodą i dostęp do aktualnych informacji.
Dziś najważniejsze jest to, aby jak najszybciej przywrócić energię elektryczną we wszystkich gospodarstwach domowych w Polsce, żebyśmy mogli żyć normalnie. Ale jak tylko to się skończy – to te wszystkie sprawy należy wyjaśnić, przeanalizować i wyciągnąć wnioski, a nawet pociągnąć osoby winne do odpowiedzialności. Mimo, iż jestem posłem koalicji rządzącej i powinienem popierać wszystko co rządowe – to tego nie będę robił, dlatego że ta sytuacja jest NIEDOPUSZCZLNA. Ostatnie dni pokazały, że problemem jest nie tylko energia elektryczna, ale też bieżąca woda z wodociągów, czy też dostęp do aktualnych informacji. Takie problemy miała rozwiązać ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej. Nie wszędzie rozwiązała. Dlaczego? Co poszło nie tak?
— zastanawiał się poseł Polski 2050.
Gdzie osoby, które odpowiadają za zarządzanie kryzysowe? Gdzie sztaby kryzysowe, które zbierają informacje o potrzebach, pomagają, przekazują dalej czy informują o aktualnej sytuacji, przyczynie i przewidywanym terminie usunięcia awarii lub rozwiązaniu problemu? Takie sytuacje pokazują, że brak decyzji jest gorszy niż zła decyzja, a zbyt długa reakcja wcale nie rozwiązuje problemu.
— zaznaczył.
Do oburzenia posła Polski 2050 odniósł się były prezes Orlenu, europoseł PiS Daniel Obajtek.
Poseł Polski2050 nagle nie lubi całkowitej elektryfikacji – szczególnie zimą mu pompa ciepła nie leży. Zwłaszcza, gdy piąty dzień nie ma prądu. No tak wygląda zderzenie wydumanych teorii z życiem. Bywa bolesne
— napisał na X Daniel Obajtek.