W odpowiedzi na artykuł opublikowany przez „New York Times”, w którym sugerowano, że Donald Trump może mieć problemy zdrowotne, były prezydent USA stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom. „Oblechy z upadającego 'New York Timesa’ znów robią swoje… Wymaga to mnóstwa pracy i energii, a nigdy w życiu nie pracowałem tak ciężko” – napisał Trump na portalu Truth Social. Odrzucając oskarżenia o zmęczenie, podkreślił swoje osiągnięcia, takie jak rozstrzygnięcie ośmiu wojen i ustanowienie 48 rekordów giełdowych.

„To rosyjski plan”. Ukraińcy w Polsce oburzeni propozycją Trumpa

W artykule „NYT” zasugerowano, że publiczna aktywność Trumpa wskazuje na mniejsze zaangażowanie w działania. Jednak Trump zdecydowanie zareagował na te zarzuty, krytykując nowojorski dziennik oraz dziennikarkę Katie Rogers, którą nazwał „brzydką na zewnątrz i wewnątrz”. „Nadejdzie dzień, kiedy zabraknie mi energii, zdarza się każdemu, ale po IDEALNYM BADANIU FIZYCZNYM I KOMPLEKSOWYM TEŚCIE FUNKCJI POZNAWCZYCH to na pewno nie jest teraz!” – dodał.

Według dziennika, harmonogram pracy Trumpa uległ skróceniu o średnio półtorej godziny dziennie, a liczba jego publicznych wystąpień spadła o 39 proc. Ponadto, dziennik zwraca uwagę na widoczne oznaki zmęczenia, jak na przykład przysypianie podczas jednego z wydarzeń. Mimo tego Trump twierdzi, że jego ostatnie testy zdrowotne wypadły pomyślnie.

Jak doniósł „NYT”, mimo danych wskazujących na utratę wagi w porównaniu z pierwszą kadencją (według Białego Domu waży obecnie 101 kg, o 8 kg mniej niż w 2019 r.) Trump nadal regularnie odżywia się jedzeniem z McDonalda i nie ćwiczy – „po części dlatego, że od dawna wyznaje teorię, że ludzie rodzą się z ograniczoną ilością energii i że energiczna aktywność może wyczerpać te rezerwy, jak w baterii”.