Spór między Anną Muchą a Pauliną Smaszcz rozpoczął się w 2023 r. Wówczas Smaszcz udostępniła w mediach społecznościowych treść wezwania do sądu, które otrzymała od prawników Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek.

Dokument zawierał listę świadków, w tym dane adresowe aktorki, co mogło narazić ją na ujawnienie miejsca zamieszkania. Ten incydent stał się podstawą pozwu, który Mucha skierowała przeciwko Smaszcz.

W marcu 2023 r. media informowały o wygranej Anny Muchy w trybie nakazowym. Jednak wyrok został zaskarżony przez stronę Pauliny Smaszcz, co sprawiło, że stracił on swoją moc. Konflikt między kobietami przeniósł się również do przestrzeni publicznej, gdzie obie strony wymieniały się oświadczeniami i zapowiedziami dalszych kroków prawnych.

Na ostatniej rozprawie Anna Mucha pojawiła się w towarzystwie swojego partnera Jakuba Wonsa oraz prawnika. Paulina Smaszcz nie stawiła się osobiście w sądzie, a jej interesy reprezentował pełnomocnik.

Rozprawa rozpoczęła się z 15-minutowym opóźnieniem. Po jej zakończeniu Anna Mucha miała zwrócić się do pełnomocnika Pauliny Smaszcz z wymownym komentarzem:

Współczuję panu, ma pan źle napisany scenariusz i źle zagraną rolę.

Chociaż wielu spodziewało się, że sprawa znajdzie swój finał już podczas tej rozprawy, wyrok nie został ogłoszony. Sąd wyznaczył kolejną rozprawę na 27 listopada.

Zdumiewające sceny w sądzie. Anna Mucha kontra Paulina Smaszcz

W czwartek 27 listopada na rozprawie stawiła się wyłącznie Anna Mucha. Towarzyszył jej partner Jakub Wons. Paulinę Smaszcz reprezentował jej prawnik. Aktorka nie kryła uśmiechu i dobrego humoru. Jest pewna tego, że uda jej się wygrać całą sprawę. Ostatnio odrzuciła nawet ugodę, którą zaproponował pełnomocnik „kobiety petardy”.

Rozprawa decyzją sądu jest prowadzona z wyłączeniem jawności. Dziennikarze oraz towarzyszący Annie Musze, Jakub Wons musieli opuścić salę rozpraw, na której pozostała, pokrzywdzona w tej sprawie aktorka, jej prawnik, pełnomocnik Pauliny Smaszcz oraz wezwany dziś świadek. To właśnie ze względu na jego dobro sąd podjął decyzję o wyłączeniu jawności.

Prawnik Pauliny Smaszcz miał propozycję dla Anny Muchy. Ta natychmiast odmówiła

Ciąg dalszy sprawy Anny Muchy i Pauliny Smaszcz. Zaskakujące słowa aktorki: współczuję panu

Zaskakująca sytuacja w sądzie. Zabrakło najważniejszych osób, pojawił się tylko Kurzajewski