Platforma Superauto.pl poinformowała o wzroście zainteresowania przedsiębiorców leasingiem finansowym w związku z nowymi przepisami podatkowymi. W przeciwieństwie do leasingu operacyjnego, leasing finansowy pozwala zachować obecne limity przez cały okres leasingowania samochodu, ponieważ auto jest wprowadzane do ewidencji środków trwałych i amortyzowane. Warunkiem jest jednak zakup samochodu jeszcze w tym roku.

– Widzimy nagły wzrost zainteresowania przedsiębiorców leasingiem finansowym. Mamy znacznie więcej zapytań o tę formę finansowania zakupu aut oraz próśb o wykonanie stosowanych kalkulacji – informuje Marzena Polaczek-Gierczak, dyrektorka operacyjna Superauto.pl. – Nie są to liczby porównywalne z leasingiem operacyjnym, który pozostaje najpopularniejszą formą finansowania zakupu nowych aut. Widać natomiast, że leasing finansowy, który do tej pory prawie wcale nie wzbudzał zainteresowania, obecnie przeżywa swoje 5 minut. Przedsiębiorcy szukają informacji na temat tego produktu. Jest to związane ze zmianą przepisów podatkowych – dodaje.

UE wykorzysta rosyjskie pieniądze. Cios w Putina. Von der Leyen zapowiada

Od stycznia obowiązują nowe limity odliczeń

Od 1 stycznia 2026 roku będą obowiązywać nowe zasady odliczeń wydatków związanych z samochodem firmowym. Istotnie zmieni się limit określający maksymalną cenę pojazdu umożliwiającą pełne rozliczenie odpisów amortyzacyjnych, a także wydatków związanych z leasingiem lub wynajmem aut spalinowych w kosztach uzyskania przychodów. Niekorzystne zmiany dotkną 93 proc. rynku nowych aut, jak wynika z szacunków Superauto.pl.

Nowością jest uzależnienie odliczeń podatkowych od ilości emitowanego przez samochód dwutlenku węgla. Tylko dla pojazdów emitujących mniej niż 50 gramów CO2 na kilometr utrzymany zostanie obecny limit wynoszący 150 tysięcy złotych. Dla pozostałych aut emitujących spaliny będzie on zmniejszony do 100 tysięcy złotych, czyli aż o jedną trzecią. Tylko pojazdy elektryczne i napędzane wodorem zachowają obecny limit wynoszący 225 tysięcy złotych.

– Nowe limity będą obowiązywać od stycznia 2026 r. Zakup samochodu spalinowego do końca tego roku i wprowadzenie go do środków trwałych firmy, pozwoli na skorzystanie z obecnych limitów przy rozliczaniu amortyzacji w kosztach uzyskania przychodów. W przypadku leasingu operacyjnego czy wynajmu auta zakupionego w tym roku lub we wcześniejszych latach, trzeba będzie natomiast od stycznia 2026 r. stosować proporcję, jeśli cena zakupu samochodu jest wyższa niż 100 tys. zł – informuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy firmy InFakt.

Różnice między leasingiem operacyjnym a finansowym

Proporcję określającą, jaką część wydatków na auto można rozliczyć w kosztach, oblicza się dzieląc limit przez cenę zakupu. W przypadku przedsiębiorców wykorzystujących samochód firmowy również na cele prywatne jest to cena netto powiększona o 50 proc. VAT. Juszczyk przypomina, że proporcję należy zastosować do części kapitałowej raty leasingu operacyjnego, ubezpieczenia GAP i AC, czyli wydatków, które są wprost związane z wartością pojazdu. Nie stosuje się jej natomiast do ubezpieczenia OC, a także do wydatków eksploatacyjnych takich jak serwisowanie, opony czy paliwo.

W przypadku bardzo popularnego leasingu operacyjnego nie następuje wprowadzenie auta do ewidencji środków trwałych firmy, gdyż właścicielem auta jest leasingodawca. Ma to miejsce w przypadku zastosowania leasingu finansowego, kredytu lub zakupu auta za gotówkę. W konsekwencji różne są zasady odliczeń podatkowych dla samochodów, których zakup sfinansowano leasingiem operacyjnym i finansowym.

– Nabywca samochodu korzystający z leasingu operacyjnego, odliczy od kosztów uzyskania przychodu: wpłatę własną, raty w części kapitałowej i odsetkowej oraz wykup. Z kolei przedsiębiorca posługujący się leasingiem finansowym, będzie mógł dokonywać odpisów amortyzacyjnych, a także odliczać odsetki od miesięcznych rat – wyjaśnia Piotr Juszczyk.

Przykładowe wyliczenia dla Hyundaia Tucsona

W przypadku popularnego Hyundaia Tucsona kosztującego 130 tysięcy złotych netto suma odliczeń podatkowych z tytułu leasingu operacyjnego zmniejszy się po wejściu w życie nowych limitów znacząco. Przedsiębiorca korzystający z podatku liniowego straci 10.755 złotych w okresie pięciu lat, tyle utracą nabywcy aut na zmianie przepisów podatkowych.

Alternatywą może być wybór leasingu finansowego i zachowanie prawa do stosowania odpisów amortyzacyjnych na obecnych zasadach. – Warunkiem jest zawarcie umowy zakupu samochodu do końca 2025 roku – informuje doradca podatkowy InFakt. Eksperci Superauto.pl przedstawili wyliczenia pokazujące różnice między leasingiem finansowym i operacyjnym w praktyce na przykładzie Hyundaia Tucsona 1.6 T-GDi Executive 2WD DCT kosztującego 130.426 złotych netto.

– Całkowite koszty związane z leasingiem auta, czy to w postaci operacyjnej czy finansowej są zbliżone. Produkty te różnią się natomiast sposobem naliczania podatku VAT. W przypadku leasingu finansowego przedsiębiorca musi zapłacić z góry cały VAT od wartości pojazdu powiększonej o koszty finansowania. W naszej symulacji dla Hyundaia Tucsona jest to kwota około 37 tysięcy złotych – wyjaśnia Marzena Polaczek-Gierczak z Superauto.pl.

– Kwotę tę przedsiębiorca może odliczyć w jednym miesiącu lub w kolejnych miesiącach, albo przenieść na podatek dochodowy i uwzględnić w rozliczeniu tego zobowiązania – dodaje Piotr Juszczyk. W przypadku leasingu operacyjnego przedsiębiorca może odliczyć VAT od wpłaty własnej, miesięcznych rat oraz wykupu, które są dokumentowane fakturami. Nie ma tu natomiast jednorazowej płatności VAT z góry za cały okres leasingowania pojazdu.

Szansa dla elektromobilności

Według Grigoriya Grigorieva, szefa Powerdot w Polsce, jednego z największych operatorów stacji ładowania, zmiany podatkowe mogą stać się impulsem do rozwoju elektromobilności. – Znacznie korzystniejsze zasady odliczeń podatkowych dla pojazdów zeroemisyjnych mogą okazać się ważną zachętą do tworzenia elektrycznych flot. W przypadku jednoosobowych działalności gospodarczych aspekt podatkowy może odegrać szczególną rolę, gdy wyczerpią się środki z programu NaszEauto, który dziś jest ważnym elementem wspierającym zakupy aut elektrycznych przez małe firmy – ocenia Grigoriy Grigoriev. Inne zachęty to spadek cen oraz duże rabaty na samochody z napędem elektrycznym czy rozwój infrastruktury do ładowania. Rozwiązania stosowane przez inne kraje wspierające elektromobilność to na przykład zwolnienie z VAT pojazdów z napędem elektrycznym.

"Latami po prostu przepłacaliśmy". Oto dlatego Chińczycy szturmem zdobywają polski rynek

„Latami po prostu przepłacaliśmy”. Oto dlatego Chińczycy szturmem zdobywają polski rynek