„W przyszłym tygodniu odbędą się ważne rozmowy nie tylko naszej delegacji, ale także moje” – poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski, odnosząc się do trwających rozmów pokojowych. Ukraiński przywódca potwierdził ponadto, że pod koniec tego tygodnia dojdzie do spotkania delegacji Ukrainy i USA, podczas którego omówione zostaną stanowiska stron i gwarancje bezpieczeństwa.
Wołodymyr Zełenski
/OZAN KOSE/AFP /East News
- Prezydent Ukrainy podziękował wszystkim wspierającym kraj w walce z rosyjską agresją.
- Zapowiedział ważne rozmowy dyplomatyczne w najbliższym czasie, nie ujawniając jednak szczegółów.
- Pod koniec tygodnia ukraińska delegacja będzie kontynuować negocjacje z przedstawicielami USA nad planem pokojowym, który ma zapewnić trwały pokój i gwarancje bezpieczeństwa; pierwotny 28-punktowy plan został zredukowany do 19 punktów.
- Trwają intensywne konsultacje międzynarodowe, a według doniesień medialnych do uzgodnienia pozostało już tylko kilka spornych kwestii – rozmowy prowadzą m.in. przedstawiciele USA, Ukrainy, Rosji oraz państw europejskich.
- Zapraszamy na stronę główną RMF24.pl, gdzie znajdziesz więcej informacji z Polski i ze świata.
„Dziękuję wszystkim, którzy wywierają presję na agresora, którzy bronią Ukrainy przed presją. Bardzo to doceniamy i dostrzegamy każdy taki wysiłek. W przyszłym tygodniu odbędą się ważne rozmowy nie tylko naszej delegacji, ale także moje, i przygotowujemy solidną podstawę do tych rozmów. Ukraina będzie stała mocno na nogach. Zawsze będzie stała. Dziękuję wszystkim, którzy nam pomagają” – oświadczył szef państwa ukraińskiego.
Nie podał jednak szczegółów, co to będą za spotkania, ani jakich kwestii będą dotyczyły.
Przekazał natomiast, że pod koniec bieżącego tygodnia ukraiński zespół negocjacyjny będzie kontynuował z przedstawicielami USA prace nad zbliżeniem punktów, które uzyskano w wyniku niedzielnych rozmów w Genewie. Ukraiński prezydent wyjaśnił, że chodzi o formę, która doprowadzi do pokoju i gwarancji bezpieczeństwa. Odbędzie się spotkanie delegacji. Delegacja ukraińska będzie dobrze przygotowana i nastawiona na merytoryczną pracę – podkreślił.
Przywódca Ukrainy zaznaczył, że w ostatnich dniach trwała intensywna wymiana informacji, które są wykorzystywane do konsultacji z partnerami. Zauważył, że rosyjska agresja trwa, a wszyscy słyszą, iż Rosja „ma za nic wysiłki kluczowych państw świata, zmierzające do zakończenia wojny w sposób realny – trwałym pokojem”.
To, czy pokój będzie, nie zależy od rosyjskich gróźb, ani od tego, jakie ultimata tam są wysuwane, lecz od tego, jakie warunki zapewni świat, by uniemożliwić kontynuowanie agresji. A także od tego, co my sami będziemy robić, by chronić nasze państwo, naszych ludzi i nasze ukraińskie prawa narodowe – podkreślił.
Stany Zjednoczone przedstawiły w ubiegłym tygodniu prezydentowi Ukrainy liczący 28 punktów plan pokojowy, naciskając, by został on zaakceptowany najpóźniej do czwartku – 27 listopada. Według doniesień medialnych plan ten obligowałby Kijów m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium.
W minioną niedzielę w Genewie odbyły się rozmowy delegacji USA i Ukrainy, poświęcone porozumieniu, bazującemu na 28-punktowym planie, który miał zostać opracowany przez przedstawicieli przywódców USA i Rosji – Steve’a Witkoffa i Kiriłła Dmitrijewa. W Szwajcarii spotkali się sekretarz stanu USA Marco Rubio i szef biura prezydenta Ukrainy Andrij Jermak. Również w niedzielę w Genewie przedstawiciele nieformalnej grupy E3 (Francja, Niemcy, Wielka Brytania) rozmawiali z reprezentantami UE, USA i Ukrainy.
Kijów zakomunikował, że pierwotny projekt planu pokojowego został tam zmieniony i obecnie dokument zawiera 19 punktów.
Donald Trump przekazał we wtorek, że do ustalenia w porozumieniu pokojowym zostało tylko kilka punktów spornych, wobec czego polecił Steve’owi Witkoffowi, by spotkał się z Władimirem Putinem. Sekretarz amerykańskiej armii Dan Driscoll ma natomiast prowadzić rozmowy z Ukraińcami.