Legia Warszawa poniosła trzecią porażkę w czwartym meczu fazy ligowej Ligi Konferencji. Tym razem na własnym boisku musiała uznać wyższość Sparty Praga, która wygrała 1:0 po golu Angela Preciado z 41. minuty. Przez to sytuacja warszawian w tych rozgrywkach (ale nie tylko) zrobiła się bardzo trudna.
Zobacz wideo Krychowiak szczerze o relacji z ojcem. „Tata miał do mnie pretensje”
Legia Warszawa znów przegrała w Lidze Konferencji. Inaki Astiz komentuje
Po zakończeniu spotkania głos zabrał Inaki Astiz, tymczasowy trener klubu ze stolicy Polski. Szczególnie żałował on tego, co wydarzyło się po przerwie – jego drużyna musiała odrabiać straty, a wyglądała gorzej niż przy bezbramkowym remisie.
– Trudno mi powiedzieć, co stało się w drugiej połowie. Przed meczem rozmawialiśmy, że chcemy grać tak, jak w pierwszej odsłonie. Kreowaliśmy sytuacje, ale nie byliśmy skuteczni. Bramka nas trochę podłamała. W drugiej połowie nie kreowaliśmy okazji, tak jak to miało miejsce w pierwszych 45 minutach. Zmiany miały pomóc drużynie, taki był cel. Każdy z nas chciał wygrać, ale to się nie udało – powiedział Hiszpan na pomeczowej konferencji prasowej, cytowany przez oficjalną stronę Legii.
Z czego wynikały problemy warszawian? – Byliśmy bardziej otwarci, przestrzenie były za duże. Czasem jeden błąd w pressingu spowoduje, że zawodnik musi biegać dużo więcej. Wydaje mi się, że mecz wyglądałby zdecydowanie inaczej, gdybyśmy wykorzystali jedną z naszych sytuacji – stwierdził szkoleniowiec.
Inaki Astiz liczy na poprawę Legii Warszawa. „Nie zamierzamy się poddać”
Mimo trudnej sytuacji – Legia nie wygrała żadnego z ostatnich siedmiu spotkań, w których wywalczyła tylko trzy punkty – Astiz starał się mieć optymistyczne podejście. I liczy, że w końcu nadejdzie wyczekiwane przełamanie.
Zobacz także: Reprezentant Polski z kolejnym golem w Lidze Europy! Idzie na króla strzelców
– Każdy z nas daje z siebie wszystko. Chcemy, aby zawodnikom niczego nie brakowało. Ani my, ani zawodnicy, nie zamierzamy się poddać. Od (piątku – red.) myślimy już o kolejnym meczu. Ile można mieć nieszczęścia w kolejnych spotkaniach? Z Lechią zagraliśmy bardzo słabo, dzisiejsza druga połowa również nie była najlepsza, ale musimy w końcu zacząć wygrywać. Być może szybsze objęcie prowadzenia da nam lepszy rezultat końcowy – powiedział.
– Nie jest łatwo, ale cały czas szukam pozytywów. Mam przepiękną żonę, córkę. Czas spędzony z nimi daje mi bardzo dużo energii. Widzę same pozytywy. Po takim meczu morale znowu spadają, ale zamierzam przeanalizować ten mecz, a następnie przekazać dobrą energię piłkarzom – podsumował 42-latek.
Przed przerwą zimową Legia Warszawa rozegra jeszcze pięć spotkań, trzy w Ekstraklasie oraz dwa w europejskich pucharach. Jej najbliższym rywalem będzie Motor Lublin (ten mecz w poniedziałek 1 grudnia), natomiast w Lidze Konferencji czekają ją starcia z Noah FC (11 grudnia) oraz Lincoln Red Imps (18 grudnia).
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU