Łukasz Piszczek 12 listopada został oficjalnie ogłoszony trenerem GKS-u Tychy. Zespół, który w minionym sezonie do końca bił się o awans do PKO Ekstraklasy, obecnie plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli Betclic I ligi. Były reprezentant Polski miał być lekiem na niemoc drużyny.
Początek jego pracy nie przyniósł jednak efektów. W debiucie tyszanie przegrali bowiem na wyjeździe 1:2 ze Stalą Rzeszów. W piątkowym meczu 18. kolejki przyszła z kolei dotkliwa porażka 1:6 z Miedzią Legnica, mimo że to GKS objął prowadzenie w 10. minucie.
ZOBACZ WIDEO: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz
Choć Piszczek poprowadził zespół dopiero w dwóch kolejkach, wyniki tych spotkań mówią wiele. Na wydanie opinii zdecydował się w mediach społecznościowych Wojciech Kowalczyk. „Piszczek chyba w Tychach niewiele zmienił” – skwitował na portalu X.
Strata GKS-u do „bezpiecznej” lokaty jest niewielka. Aby jednak myśleć o pewnym utrzymaniu, zespół byłego reprezentanta Polski musi zacząć wygrywać. Na ten moment tyszanie odnieśli tylko trzy zwycięstwa i zanotowali tyle samo remisów, co przekłada się na 12-punktowy dorobek.
Szansą na przełamanie i odniesienie pierwszego zwycięstwa od 21 sierpnia (2:1 z Puszczą Niepołomice) będzie spotkanie z Polonią Warszawa. Odbędzie się ono 5 grudnia i GKS postara się wówczas wykorzystać atut gry przed własną publicznością.