De’Markus trafił w marcu 2024 r. do szpitala UF Health Shands w Gainesville z powodu problemów związanych z niedożywieniem oraz wirusowym zakażeniem. Chłopiec wymagał leczenia niedoboru potasu, jednak seria zaniedbań, w tym brak nadzoru i błędy w protokołach, zakończyły się tragedią. Kluczowym momentem był błąd lekarza, który w elektronicznej recepcie pominął przecinek, co spowodowało dziesięciokrotne zwiększenie dawki fosforanu potasu. W efekcie u chłopca doszło do ostrej hiperkaliemii, prowadzącej do zatrzymania akcji serca i niedotlenienia mózgu.
Jaką dawkę leku otrzymał De’Markus?
Jakie były przyczyny hospitalizacji De’Markusa?
Jakie zaniedbania zarzuca rodzina szpitalowi?
Co spowodowało śmierć De’Markusa?
Według rodziny szpitalne służby ratunkowe potrzebowały ponad 20 minut na reakcję. W tym czasie podejmowano nieudane próby intubacji, co dodatkowo pogorszyło sytuację.
„Każdego ranka budzę się i szukam mojego syna, ale go tu nie ma. Odszedł, a jego śmierć można było uniknąć” — mówiła matka chłopca, Dominique Page, w oświadczeniu wydanym przez kancelarię Searcy Law. De’Markus zmarł dwa tygodnie później w wyniku śmierci mózgu.
Szereg zaniedbań szpitala
Sprawa nie ogranicza się jednak tylko do błędu w dawkowaniu. Skarga złożona przez rodzinę zarzuca szpitalowi szereg zaniedbań, w tym brak odpowiedniego nadzoru, opóźnienia w interwencji oraz niespełnianie federalnych standardów opieki pediatrycznej.
Statystyki są alarmujące. W Europie jeden na dziesięć przypadków hospitalizacji wynika z błędów medycznych, którym można było zapobiec. Za każdą liczbą kryje się jednak ludzka tragedia, podobna do tej, którą przeżyła rodzina De’Markusa. Ich walka prawna ma na celu nie tylko uzyskanie sprawiedliwości, ale również zmuszenie instytucji do zmiany praktyk.