• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

„Zginęło łącznie trzech żołnierzy, jeden 8 grudnia, a dwóch 9 grudnia” — przekazały w komunikacie siły zbrojne Tajlandii. W poniedziałek premier tego kraju Anutin Charnvirakul oświadczył w wystąpieniu telewizyjnym, że operacje wojskowe będą kontynuowane, jeśli będzie to konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa kraju i ochrony ludności.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak podaje The Spectator Index, Tajlandia miała przeprowadzić kolejny atak na Kambodżę we wtorek rano. Użyto myśliwców.

  • Jakie są najnowsze informacje o ofiarach konfliktu?
  • Ile żołnierzy Tajlandii zginęło w starciach?
  • Czego wymaga premier Tajlandii w związku z bezpieczeństwem?
  • Jak długo trwał konflikt przed podpisaniem porozumienia o zawieszeniu broni?

Tajlandia i Kambodża znów walczą. Nowe informacje o ofiarach

We wtorek władze Kambodży poinformowały z kolei, że w nowych starciach zginęło siedmiu cywilów, a 20 zostało rannych. Nie sprecyzowały jednak, czy liczba zabitych obejmuje cztery osoby, o śmierci których informowano w poniedziałek, czy też są to nowe ofiary.

Hun Sen, przewodniczący Senatu Kambodży, a wcześniej długoletni premier tego kraju, który wciąż jest uważany za faktycznego przywódcę, oświadczył we wtorek na platformach społecznościowych, że jego kraj wstrzymywał się w poniedziałek z odpowiedzią na ataki, ale teraz musi podejmować działania odwetowe. „Kambodża chce pokoju, ale Kambodża jest zmuszona do walki, aby bronić swojego terytorium” — napisał.

Starcia na granicy między oboma krajami wybuchły półtora miesiąca po zawarciu porozumienia o zawieszeniu broni, wynegocjowanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Podpisanie dokumentu nastąpiło 26 października i miało uregulować stosunki między Tajlandią a Kambodżą po pięciu dniach walk w lipcu, w wyniku których zginęły co najmniej 43 osoby, a około 300 tys. zostało zmuszonych do ewakuacji.