Na liście podmiotów objętych sankcjami znalazł się m.in. kanał na Telegramie poświęcony tematyce międzynarodowej o nazwie Rybar, który ma blisko 1,5 mln obserwujących, oraz jego współwłaściciel Michaił Zwinczuk. Sankcje objęły także Fundację Wspierania i Ochrony Praw Rodaków Mieszkających za Granicą, znaną również jako Pravfond, która według estońskiego wywiadu jest „przykrywką” dla rosyjskiego wywiadu GRU.
Szefowa brytyjskiego MSZ wymieniła także Centrum Ekspertyzy Geopolitycznej, czyli think tank kierowany przez rosyjskiego ultranacjonalistycznego ideologa Aleksandra Dugina, zdecydowanego zwolennika polityki Władimira Putina. Ostrzegła zarazem, że kraje zachodnie muszą podnieść poprzeczkę w walce z wojną informacyjną prowadzoną przez „złośliwe państwa obce”.
Szefowa brytyjskiej dyplomacji powiedziała, że Londyn i jego sojusznicy stoją w obliczu narastających „zagrożeń hybrydowych (…) mających na celu osłabienie krytycznej infrastruktury narodowej, podważenie naszych interesów i ingerencję w nasze demokracje”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Na jakie rosyjskie media nałożono sankcje?
Kto jest współwłaścicielem kanału Rybar?
Jakie działania podejmuje Wielka Brytania w odpowiedzi na wojny informacyjne?
Co ostrzegła szefowa brytyjskiego MSZ dotyczącego zagrożeń?
Szefowa brytyjskiej dyplomacji: to rosyjska wojna informacyjna
— Powinniśmy to nazwać po imieniu: rosyjska wojna informacyjna. A my się bronimy — podkreśliła Cooper. Jak wyjaśniła, zagrożenia obejmują ataki fizyczne, jak sabotaż, a także kampanie dezinformacyjne „zalewające media społecznościowe sztuczną inteligencją i zmanipulowanymi filmami”, których celem jest „podważenie poparcia Zachodu dla oporu Ukrainy wobec rosyjskiej inwazji”.
Jako przykład takich działań podała fałszywe strony internetowe i reklamy polityczne, które pojawiały się w związku z wrześniowymi wyborami parlamentarnymi w Mołdawii. Przytoczyła też fałszywe serwisy informacyjne zawierające nieprawdziwe treści na temat prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i jego żony, które mają na celu „podważenie poparcia okazywanego przez sojuszników Ukrainie”.
Cooper poinformowała o nałożeniu sankcji podczas konferencji z okazji 100. rocznicy podpisania traktatów w Locarno, które miały uregulować sytuację polityczną w Europie po I wojnie światowej. W swoim wystąpieniu szefowa brytyjskiej dyplomacji mówiła m.in. o znaczeniu współpracy międzynarodowej w czasie, kiedy prezydent USA Donald Trump „burzy długoletnie sojusze i podważa zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w NATO”.