Wezwani funkcjonariusze zatrzymali pojazd. Za kierownicą siedział 50-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu makowskiego. „Był trzeźwy, ale kontakt logiczny z nim był bardzo utrudniony. Nie zdawał sobie sprawy, gdzie jest i dokąd jedzie” — informują w komunikacie pracownicy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Wyjaśniają również, że problemy z porozumiewaniem się z mężczyzną wynikały z jego stanu zdrowia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego policjant zwrócił uwagę na ciągnik?
Co stało się z kierowcą ciągnika?
Jakie działania podejmie policja w związku z kierowcą?
Jak zareagowała matka mężczyzny po jego odnalezieniu?
W trakcie sprawdzania danych osobowych kierowcy wyszło na jaw, że zaniepokojona rodzina 50-latka zgłosiła jego zaginięcie tego samego dnia rano. Kierowca zdążył w tym czasie oddalić się swoim ciągnikiem o 90 km od miejsca zamieszkania.
Bliscy od rana nie mieli kontaktu z kierowcą. Będzie teraz musiał przejść badania
Do Pisza po mężczyznę przyjechała jego matka. „Powiedziała policjantom, że rano syn wyjechał z domu ciągnikiem w nieznanym kierunku, nikomu nic nie mówiąc i nie mogli się z nim skontaktować” — podają funkcjonariusze. Przekazują też, że kobieta nie kryła ulgi i radości, że syn odnalazł się cały i zdrowy, choć daleko od domu.
Jak podaje olsztyńska policja, mężczyzna posiada uprawnienia do kierowania pojazdami. W związku z niepokojącym stanem zdrowia, służby planują jednak zwrócić się do organu, który wydał prawo jazdy. „Z informacją o tej sytuacji i z wnioskiem o sprawdzenie kwalifikacji 50-latka” — tłumaczą policjanci. Powołują się przy tym na art. 99 Ustawy o kierujących pojazdami: „Starosta wydaje decyzję administracyjną o skierowaniu kierowcy lub osoby posiadającej pozwolenie na kierowanie tramwajem na (…) badanie lekarskie, jeżeli istnieją uzasadnione zastrzeżenia co do ich stanu zdrowia.”