Na piątek wyznaczono wyłonienie finalistek mistrzostw świata. Do pierwszego półfinału doszło późnym popołudniem w Rotterdamie. Niemki, które straciły atut bycia gospodyniami, mierzyły się z Francuzkami, które w drodze do najlepszej czwórki odniosły między innymi zwycięstwo z Polkami.
Dodatkowo, Francja była mocniejsza w meczach z Austrią czy Danią, a jedyną porażkę poniosła jeszcze w grupie z Holandią. Z kolei reprezentacja Niemiec odniosła komplet siedmiu wygranych między innymi z Islandią oraz Hiszpanią, a w ćwierćfinale z Brazylią.
Od początku dekady zespoły zagrały ze sobą sześć razy i we wszystkich spotkaniach mocniejsza była Francja. W najlepszym meczu miała siedem bramek przewagi, ale też dwukrotnie stawało na skromnej zaliczce jednej bramki. Ostatnia wygrana Niemek z Trójkolorowymi była jeszcze w 2011 roku.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
Także stąd duża determinacja Niemek na początku meczu. To one nadawały rytm grze, a od odwrócenia wyniku 3:4 na 6:4 prowadziły już nieustannie do przerwy. Nasze zachodnie sąsiadki nie pozwalały na dużo przeciwniczkom i zachowały większość z maksymalnej przewagi czterech bramek. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15:12.
Do pewnego momentu w drugiej połowie było napięcie, ponieważ Francja pozostała względnie blisko Niemek. Bramka na 23:18 dała po raz pierwszy przewagę plus pięć lepszemu zespołowi. Trudno już było myśleć o przeprowadzeniu pościgu, zwłaszcza że argumenty były po stronie Niemek. Okazały się one końcowo mocniejsze 29:23.
W drugim półfinale, także w piątek, zmierzą się Holandia z Norwegią.
Francja – Niemcy 23:29 (12:15)