To nie był zwykły mecz o punkty, a derby. Rheinisches Derby. Z Kolonii do Leverkusen jest przysłowiowy rzut beretem (niespełna 40 kilometrów).

Problem w tym, że na boisku za bardzo nie było czuć temperatury derbów. W pierwszej połowie były raczej nudy (najlepszą sytuację zmarnował Robert Andrich po rzucie rożnym).

Ale przecież mecze piłkarskie trwają 90 minut, a nie 45. Dosłownie chwilę po przerwie Sebastian Sebulonsen sprezentował gospodarzom stuprocentową sytuację. Stracił piłkę na własnej połowie i w kierunku bramki ruszył Malik Tillman, ale w spektakularnym stylu uderzył nad poprzeczką.

Tu jeszcze przyjezdnym się upiekło, natomiast w 66. minucie Bayer wyszedł już na prowadzenie.

I to w jakim stylu! Fenomenalnego gola tzw. skorpionem strzelił Martin Terrier.

Parę minut później na 2:0 po stałym fragmencie podwyższył Andrich i w zasadzie było po zawodach. Gospodarze mieli jeszcze kilka okazji, lecz brakowało finalizacji.

Dodajmy, że pełne spotkanie w drużynie gości rozegrał Jakub Kamiński.

Bayer 04 Leverkusen – 1.FC Koeln 2:0 (0:0)
1:0 Martin Terrier 66′
2:0 Robert Andrich 72′

Tabela: Bundesliga 2025/26, Piłka nożna

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać