• 13 grudnia 1933 roku na świat przyszła Natasza Zylska. 
  • W latach 50. piosenkarka zdobyła niezwykłą popularność. 
  • To dlatego nagle zniknęła z estrady. 

Natalia Zygelman, bo pod takim nazwiskiem przyszła na świat Natasza Zylska, urodziła się 13 grudnia 1933 roku w Wilnie. Była Żydówką. Od najmłodszych lat interesowała się muzyką. Rodzice dziewczynki wspierali jej pasję i posłali córkę do szkoły muzycznej. W 1942 roku Zylska zdobyła pierwszą nagrodę w jej życiu, wygrywając na wileńskim Dziecięcym Festiwalu Piosenki.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz. Pamiętasz te hity z lat 60.? Zatańcz w rytmie bigbitu i zdobądź 100 proc.!

Początki kariery i Nataszy Zylskiej. Tak ikona lat 50. podbiła scenę

Nie do końca jasne jest, kiedy Natasza Zylska zamieszkała w Polsce. Wiadomo jednak, że już po wojnie wokalistka dostała się do technikum górniczego, gdzie uzyskała zawód górnika-planisty. Podczas nauki uczęszczała do zespołu rozrywkowego górniczego związku zawodowego, gdzie dalej szkoliła swój wokal i odnalazła powołanie.

Natasza Zylska szybko została główną solistką w zespole. Razem z grupą współpracowała z muzykami katowickiej filharmonii. To właśnie tam wypatrzył ją kierownik orkiestry przy Wojewódzkim Domu Kultury w Katowicach Waldemar Kazanecki i zaproponował jej współpracę.

Podobno na pomysł tego scenicznego angażu Zylska patrzyła sceptycznie. Bała się blamażu. Uległa, gdy uświadomiła sobie, że jeden występ z zespołem jest w stanie pokryć koszty jej życia w Warszawie. Przez cały miesiąc – pisała w swojej książce „Piosenkarki PRL-u” Emilia Padoł.

Współpraca z Kazaneckim była przełomowa dla Nataszy Zylskiej. Wówczas powstały takie przeboje jak „Piosenka frontowego szofera”, „Piotruś” oraz słynne „Bajo-bongo”, które zrobiły z wokalistki ikonę polskiej piosenki. To właśnie ten utwór dał artystce przepustkę do wielkiej sławy.

Była ikoną piosenki w PRL. Te utwory Polacy nucą do dziś

Wkrótce po sukcesie piosenki „Bajo-bongo” Natasza Zylska została dostrzeżona przez Polskie Radio. Ówczesny dyrektor placówki Władysław Szpilman napisał dla wokalistki jeden z jej najsłynniejszych przebojów „Pik, pik, pik”.

Piosenki z repertuaru Nataszy Zylskiej często miały naiwne teksty i nieskomplikowaną melodię. Mimo to publiczność je uwielbiała. Wokalistka popularność zdobyła nie tylko w Polsce, ale także poza granicami. Śpiewała m.in. w Czechosłowacji, Chinach czy też ZSRR.

To dlatego Natasza Zylska zniknęła z estrady. Tak potoczyły się jej losy

Pod koniec lat 50., gdy Natasza Zylska była u szczytu popularności po raz pierwszy odwiedziła Izrael. Później jeszcze kilkukrotnie bywała na obczyźnie i ostatecznie postanowiła na dobre osiedlić się w Izraelu. Początkowo śpiewała tam w języku hebrajskim, by ostatecznie zrezygnować z muzycznej kariery.

Nie piszcie, na Boga, że to była walka ideowa. Miałam powody osobiste. I prawdą jest, że zrezygnowałam z wielkiej popularności i z dużych pieniędzy – tłumaczyła po latach prasie, dlaczego postanowiła wyjechać z Polski.

Na temat życia osobistego wokalistki wiadomo niewiele. Wedle źródeł Natasza Zylska porzuciła muzykę na rzecz rozwoju artystycznego. Zajęła się ceramiką i rzeźbą. „Wynajęłam piec ceramiczny, zaczęłam lepić garnki” – mówiła potem w jednym z wywiadów.

Pogodne lata [PODCAST]

Oswoić przeznaczenie. Pogodne lata #15

W nowej pasji Natasza Zylska miała odnaleźć pasję i powołanie, którym poświęcała się do końca życia. Złożyła także rodzinę i doczekała się córki. Zmarła 29 marca 1995 roku w Tel Awiwie.