Oklahoma City Thunder, aktualni mistrzowie NBA, przed tym meczem mieli 16 zwycięstw z rzędu i bilans 24-1. Byli dużym faworytem. Ale to San Antonio Spurs po świetnym spotkaniu zwyciężyli w Las Vegas 101:109, zapewniając sobie bilet do finału wewnątrzsezonowego turnieju.
Spurs pokazali, że stanowią prawdziwy kolektyw. Devin Vassell rzucił 23 punkty, a Stephon Castle, De’Aaron Fox i wracający do gry po kontuzji Victor Wembanyama dodali po 22 oczka. Francuz zebrał ponadto dziewięć piłek, a to wszystko w zaledwie 21 minut – jego czas gry był ograniczany.
ZOBACZ WIDEO: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz
To nie był dzień Thunder. Trafili tylko 9 na 37 rzutów za trzy. Pudłował nawet ich lid, Shai Gilgeous-Alexander (29 punktów, 1/7 z gry). Dla ekipy z Oklahoma City to dopiero druga porażka w całym sezonie.
Jedyny Polak w lidze, Jeremy Sochan w sobotę nie pojawił się na parkiecie. To już druga taka sytuacja z rzędu. Trener Mitch Johnson podczas półfinału desygnował do gry w sumie dziewięciu graczy.
Spurs w finale Pucharu NBA w Las Vegas zmierzą się z New York Knicks.
Nowojorczycy zaliczyli kapitalni finisz i pokonali w sobotę Orlando Magic 132:120. Wybitny występ zaliczył Jalen Brunson, autor 40 punktów. Gwiazdor Knicks trafił 16 na 27 rzutów z pola i miał osiem asyst.
Wyniki:
Orlando Magic – New York Knicks 120:132 (36:33, 28:38, 28:29, 28:32)
(Suggs 26, Banchero 25, Bane 18 – Brunson 40, Towns 29, Anunoby 24)
Oklahoma City Thunder – San Antonio Spurs 109:111 (31:20, 18:26, 28:32, 32:33)
(Gilgeous-Alexander 29, Williams 17, Holmgren 17 – Vassell 23, Fox 22, Castle 22, Wembanyama 22)