Sobotni konkurs w niemieckim Klingenthal ponownie nie zapewnił wielu radości polskim kibicom skoków narciarskich. Po pierwszej serii Kacper Tomasiak był na wysokim piątym miejscu, ale zepsuł drugi skok i wylądował w drugiej dziesiątce. Do drugiej serii weszli jeszcze Kamil Stoch, Maciej Kot oraz Piotr Żyła.

Poza finałową trzydziestką wylądowali Dawid Kubacki oraz Paweł Wąsek. Obaj są cieniem samych siebie z najlepszych okresów w karierze.

W pesymistycznym, ale realnym scenariuszu Polska na igrzyskach olimpijskich będzie mogła wystawić tylko trzech skoczków. Na pewniaka do kadry wygląda nastolatek Kacper Tomasiak. A jego obecność oznacza z kolei, że dla kogoś z trójki Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki zabraknie miejsca. Zapytaliśmy naszych czytelników, kogo nie widzą w składzie reprezentacji na igrzyska w 2026 roku.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

Wynik ankiety nie pozostawia wątpliwości. Kibice nie widzą miejsca w kadrze na igrzyska dla Dawida Kubackiego, którego wskazało 66 procent przy blisko dwóch tysiącach głosów.

Na Kamila Stocha postawiło 19 procent, a na Piotra Żyłę 15 procent.

Dawid Kubacki jest trzykrotnym olimpijczykiem, a także dwukrotnym medalistą igrzysk. W 2018 roku w Pjongczangu wyskakał z innymi Polakami brąz w drużynie na skoczni normalnej, a w 2022 roku w Pekinie brąz indywidualnie na skoczni normalnej.

W niedzielę kolejny konkurs indywidualny w Klingenthal i szansa na poprawienie generalnie niskich notowań reprezentantów Polski. Początek kwalifikacji o godzinie 14:30, a samego konkursu o godzinie 16.