W Genui działo się tuż przed godziną 17:00 w okolicach stadionu w dzielnicy Marassi. Na miejscu doszło do starcia grupy kibiców miejscowej Genoi CFC i Interu Mediolan. Wszystko zaczęło się po przyjeździe autokarów gości meczu 15. kolejki włoskiej Serie A.
Według świadków kibice Interu przybyli już z otwartymi drzwiami autokaru, rzucając bomby dymne i petardy. Natomiast fani Genoi czekali na nich od wejścia do sektora wyjazdowego, przez co od razu wybuchła bójka.
Doszło do tego, że w ruch poszły petardy, race, butelki, a część z nich pochodziła z przewróconego pojemnika do zbiórki szkła. Ponadto płonęła zarówno furgonetka, jak i motocykl, a także uszkodzone zostały dwa zaparkowane samochody.
Policja i karabinierzy interweniowali, rozdzielając grupy. Użyli do tego licznych granatów z gazem łzawiącym. Doszło jednak do tego, że trzech policjantów odniosło lekkie obrażenia i przez to trafiło do szpitala.
Ruch przed stadionem został całkowicie wstrzymany. Służby apelowały o omijanie rejonu stadionu do czasu przywrócenia bezpieczeństwa. Jednak samo spotkanie z udziałem m.in. Piotra Zielińskiego rozpoczęło się zgodnie z planem.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty