Bronisław Komorowski w rozmowie z Radiem Plus odniósł się do sprawy rosnących wyników poparcia KO w sondażach i spadających notowań PiS-u. Były prezydent twierdzi, że „Polacy doceniają to, co stało się w wyborach w 2023 r. i jak wyglądały rządy obecnej koalicji do połowy trwającej kadencji”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie zagrożenie dla Donalda Tuska wskazuje Bronisław Komorowski?

Co powinien robić premier według Komorowskiego?

Jakie są powody spadających notowań PiS-u?

Dlaczego PSL nie chciało sojuszu z PiS-em?

Komorowski zwraca jednak uwagę, że mimo rosnących wyników w sondażach, KO może mieć problemy ze zdolnością koalicyjną w kolejnych wyborach. — Oczywiście jest takie zagrożenie dla Koalicji Obywatelskiej i personalnie Donalda Tuska, że może powtórzyć los Jarosława Kaczyńskiego, który wygrał wybory przed dwoma laty, ale nie posiadał zdolności koalicyjnej. Pamiętamy błagania pana [Przemysława] Czarnka kierowane do PSL-u, które pozostały bez efektu, między innymi dlatego, że PSL dobrze pamięta, co się stało z sojusznikami PiS-u z poprzednich rządów, czyli z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin — tłumaczy.

Komorowski ma rady dla Tuska. „Chodzenie na skróty”

Zdaniem Komorowskiego premier powinien teraz zwracać szczególną uwagę na swoich obecnych koalicjantów. Według niego Tusk powinien dbać o to, by te formacje zyskiwały w sondażach, a nie traciły.

Były prezydent zauważa przy tym, że obecnie w koalicji rządzącej „dochodzą do głosu mechanizmy chodzenia na skróty i wywoływania konfliktów”. — Tak było przy kwestiach na przykład aborcyjnych, ale odnoszę wrażenie, że obecnie premier wyraźnie postawił na to, że inicjatywy ustawodawcze muszą być najpierw uzgadniane w łonie koalicji, a więc poprzez zawieranie kompromisu wewnętrznego, a dopiero potem kierowane do Sejmu — podsumowuje.