Miniony sezon dla siatkarek Proseco DOC Imoco Conegliano okazał się idealny, w obecnym jednak już tak dobrze nie było. Zawodniczki Daniele Santarelliego w październiku przegrały starcie o Superpuchar Włoch z Vero Volley Monza. Jedno trofeum więc drużynie uciekło. Drugie odebrać chciały siatkarki Savino Del Bene Scandicci.
Joanna Wołosz i spółka pokonały niedzielne rywalki w finale ostatniej edycji Ligi Mistrzyń. Zawodniczki trenera Gaspariego były więc podwójnie zmotywowane na finał Klubowych Mistrzostw Świata. Pokazały to zresztą w pierwszych dwóch setach. W inauguracyjnej odsłonie zawodniczki Savino Del Bene Scandicci, jak się wydawało, były na straconej pozycji, przegrywały bowiem 13:18. Kapitalna gra Jekateriny Antropowej w polu serwisowym przy stanie 20:24 pozwoliła jednak brązowym medalistkom mistrzostw Włoch odwrócić losy partii po grze na przewagi.
ZOBACZ WIDEO: Aleksandra Król rywalizuje nie tylko na snowboardzie. Nietypowa walka o numery startowe
W kolejnym secie zawodniczki trenera Gaspariego poszły za ciosem. W dalszym ciągu w ataku prym wiodły kapitalnie dysponowane Antropova i Skinner. Po stronie obrończyń tytułu z kolei zawodziły niemal wszystkie siatkarki. W ataku osamotniona pozostawała Gabi. Joanna Wołosz na próżno próbowała wykreować kolejne rozwiązania w ofensywie. Kiepska skuteczność w ofensywie i liczne błędy pogrążyły Proseco DOC Imoco Conegliano.
Mistrzynie Włoch, będąc pod ścianą, obudziły się. Skuteczność ataku odzyskała Isabelle Haak, na środku siatki Wołosz uruchomiła Marinę Lubian, cenne punkty dorzuciły skrzydłowe – Gabi i Thing Zhu. Gra zawodniczek trenera Santarelliego w końcu wyglądała tak, jak tego oczekiwali ich sympatycy. Co ważne, tym razem drużynie nie zabrakło konsekwencji. Imoco prowadziło w tym secie od początku do końca. Savino Del Bene Scandicci straciło tym samym swojego pierwszego seta na Klubowych Mistrzostwach Świata 2025.
Obrończynie trofeum z Conegliano w czwartej partii musiały się mocno napocić, aby zdobyć jakikolwiek punkt. Siatkarki Scandicci kapitalnie broniły, a kontrataki finalizowała niesamowita Atropova. Zawodniczki trenera Gaspariego wypracowały czteropunktowe prowadzenie i od tego momentu utrzymywały kontrolę nad wynikiem (18:14). W końcówce sygnał do ataku dała Gabi. Chwilę później Haak doprowadziła do remisu (22:22). Siatkarki Imoco nie wytrzymały jednak wojny nerwów. Zespół Savino Del Bene Scandicci zwyciężył 25:23 i po raz pierwszy w historii sięgnął po tytuł najlepszej klubowej drużyny na świecie.
Savino Del Bene Scandicci – Prosecco Doc Imoco Conegliano 3:1 (30:28, 25:19, 21:25, 25:23)
Scandicci: Antropova, Bosetti, Weitzel, Skinner, Nwakalor, Ognjenović, Castillo (libero) oraz Ruddins, Franklin, Bechis;
Imoco: Wołosz, Gabi, Zhu, Chirichella, Haak, Wołosz, Lubian, De Gennaro (libero) oraz Daalderop, Sillah, Scognamillo, Ewert, Adigwe.
Mecz o 3. miejsce: Osaco Sao Cristovao Saude – Dentil Praia Clube 3:0 (25:20, 28:26, 25:19)
***
Drużyna marzeń KMŚ 2025:
Najlepsza rozgrywająca: Maja Ognjenović (Savino Del Bene Scandicci)
Najlepiej atakująca: Jekaterina Antropowa (Savino Del Bene Scandicci)
Najlepiej przyjmująca I: Gabriela Braga Guimaraes (Prosecco Doc Imoco Conegliano)
Najlepiej przyjmująca II: Avery Skinner (Savino Del Bene Scandicci)
Najlepiej blokująca I: Adenizia Da Silva (Dentil Praia Clube)
Najlepiej blokująca II: Marina Lubian (Proseco DOC Imoco Conegliano)
Najlepsza libero: Camila Brait (Osaco Sao Cristovao Saude)
MVP: Maja Ognjenović (Savino Del Bene Scandicci)