Jagiellonia Białystok zremisowała z Motorem Lublin 1:1 i była to już jej czwarta strata punktów w ostatnich pięciu kolejkach. Mimo tylko jednej wygranej w tym czasie, drużyna z Podlasia wciąż jest w ścisłej czołówce Ekstraklasy.
Po spotkaniu głos zabrał Adrian Siemieniec, który na konferencji prasowej poruszył temat hejtu, z jakim mierzy się jego najbliższa rodzina. – Jedna rzecz trochę męczy mnie od jakiegoś czasu. Nie jako trenera, ale męża i ojca – zaczął szkoleniowiec.
– Mówię tu o sytuacji, która miała miejsce po decyzji o zwolnieniu Rafała Grzyba. Jako trenerzy jesteśmy narażeni na presję, ocenę. […] Taki sobie wybraliśmy zawód. Nikt nam pistoletu do głowy nie przystawiał.
Zdradził jednocześnie, że z hejtem spotykają się też jego najbliżsi. – Kobieta mojego życia jest postawiona w sytuacji, gdzie w żaden sposób za nic nie jest odpowiedzialna, nie jest niczemu winna, dostaje bardzo dużo nieprzychylnych wiadomości, hejtu, na który kompletnie nie zasłużyła. Chciałbym w tym momencie powiedzieć: dość – mówił wyraźnie poruszony.
Do formy Jagiellonii odniósł się m.in. Wojciech Kowalczyk. „Widać zmęczenie sezonem i innymi sytuacjami” – napisał były reprezentant Polski w serwisie X.
Mimo słabszego okresu, Kowalczyk widzi w białostoczanach głównego kandydata do tytułu. „Tyle, że to faworyt dla mnie do wygrania ekstraklasy. Odpoczną chwilę i odpalą” – dodał Kowalczyk.
W 17 meczach PKO BP Ekstraklasy Jagiellonia odniosła osiem zwycięstw. Z dorobkiem 29 punktów zajmuje trzecie miejsce, ale klub rozegrał o jeden mecz mniej niż lider i wicelider.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty