Baza danych British Chamber of Commerce (BCC), czyli brytyjskiej sieci izb handlowych, którą przejrzał serwis gpblog.com, wskazuje, że Stefan Salzer zrezygnował z funkcji dyrektora Red Bull Racing oraz Red Bull Technology. Austriak, który jest dyrektorem ds. HR w spółce-matce austriackiego giganta, wytrzymał na tych stanowiskach ledwie pięć miesięcy.
Austriak objął funkcje dyrektorskie w spółkach powiązanych z zespołem Formuły 1 latem, gdy doszło do zwolnienia Christiana Hornera. Kluczowe osoby z Red Bulla stały na stanowisku, że Brytyjczyk miał zbyt dużo władzy w swoich rękach i podzieliły część jego obowiązków. Dlatego najnowsze ruchy mogą dziwić.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
Nowym dyrektorem Red Bull Racing oraz spółki-córki Red Bull Technology został bowiem Laurent Mekies, który równocześnie zarządza już zespołem F1 z Milton Keynes.
Zdaniem gpblog.com, Salzer miał tylko tymczasowo pełnić funkcje dyrektorskie w spółkach Red Bulla powiązanych z F1. Udana końcówka sezonu w wykonaniu „czerwonych byków” i zmiany wprowadzone przez Mekiesa sprawiły, że ostatecznie to jemu powierzono ogromną odpowiedzialność. Już wcześniej Francuza mianowano szefem Red Bull Powertrains, czyli spółki-córki zajmującej się produkcją silników F1.
Z dokumentów rejestracyjnych w BCC wynika, że Salzer ustąpił ze stanowisk 26 listopada. Od tego momentu pełnia władzy w Red Bullu należy do Mekiesa.
Salzer dołączył do Red Bulla w 2007 roku, wcześniej pracował w austriackim oddziale koncernu naftowego BP. Austriak nie miał dotąd doświadczenia związanego z pracą w motorsporcie.
To kolejna zmiana w austriackim gigancie. Po zakończeniu sezonu 2025 z pracy w Red Bullu zrezygnował Helmut Marko, który przez ostatnie dwie dekady był doradcą firmy ds. motorsportu oraz kierował programem juniorskim „czerwonych byków”, wychowując kolejne pokolenia kierowców F1.